Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
659 postów 2915 komentarzy

WPS

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

Władimira Putina wykładnia genezy II wojny światowej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Opracowanie Mateusza Piskorskiego wprowadza wreszcie do dyskusji poważny i rzetelny materiał merytoryczny

 

Kolejne, mało przyjemne dla polskich uszu wypowiedzi Władimira Putina na temat sytuacji w Europie w przededniu II wojny światowej nie są przypadkiem, czy efektem jakiegoś przypływu emocji rosyjskiego prezydenta.
Stanowią odpowiedź na politykę historyczną, w tym prowadzoną na szczeblu międzynarodowym, przez polskie władze od wielu lat. Ich celem nie jest przy tym doprowadzenie do jakichś istotnych przewartościowań w Polsce. Wręcz przeciwnie – adresatami wypowiedzi Putina nie byli, wbrew pozorom, Polacy.
Polsce w Rosji od dłuższego już czasu nikt nie poświęcał większej uwagi. Elity władzy w Moskwie pogodziły się z tym, że u jej zachodnich granic istnieje państwo średniej wielkości i niewielkiej obecnie wagi na arenie międzynarodowej, które prowadzi politykę zagraniczną będącą wypadkową instrukcji zza oceanu i lokalnych fobii. Nikt specjalnie nie przejmował się kolejnymi wypowiedziami polskich polityków czy mediów na temat Rosji, bo po prostu zdawano sobie sprawę z ich relatywnie niewielkiego rezonansu. Nikt też nie próbował działań i oświadczeń strony polskiej jakoś kontrować. Od zasady tej odstąpiono w ostatnich dniach grudnia 2019 roku. O roli Polski w historii najnowszej dużo i bez żadnej wyrozumiałości mówił Władimir Putin.
Wszystko zaczęło się od dorocznej kilkugodzinnej konferencji prasowej prezydenta 19 grudnia. Wśród dziesiątek pytań zadawanych przez dziennikarzy rozmaitych mediów (zagranicznych, ogólnokrajowych, regionalnych, a nawet lokalnych) wybrzmiało i to zadane przez Kirę Łatuchinę z rządowej „Rossijskiej Gaziety” o rezolucję Parlamentu Europejskiego z września 2019 roku, w której wskazuje się na współwinę Związku Radzieckiego za wybuch II wojny światowej. Rezolucja w sprawie znaczenia europejskiej pamięci historycznej dla przyszłości Europy (2019/2819 (RSP)) została zainicjowana głównie przez europosłów z Europejskiej Partii Ludowej oraz grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, przy wydatnym udziale polskich polityków z PiS i PO.
Warto w tym miejscu przytoczyć bez skrótów odpowiedź Putina na pytanie dziennikarki. „Totalitaryzm to nic dobrego, bez wątpienia należy go potępiać. Rezolucja PE jest mi znana. Uważam, że jest ona nie do przyjęcia, chociaż można poddawać anatemie i stalinizm, i totalitaryzm jako taki, i wszystko to będzie – rzecz jasna – miało podstawy. Nasz naród był pierwszą ofiarą tego totalitaryzmu. Potępiliśmy go, potępiliśmy kult jednostki, itd. Ale szczytem cynizmu jest stawianie w jednym rzędzie, zestawianie Związku Radzieckiego z faszystowskimi Niemcami. To znaczy, że ci ludzie nie znają historii, nie potrafią czytać i pisać. Niech poczytają dokumenty z tamtych czasów, niech popatrzą, jak w 1938 roku podpisywano tzw. zmowę monachijską, jak to nazywamy; jak przywódcy czołowych państw – Francji, Wielkiej Brytanii – podpisali z Hitlerem porozumienie o rozbiorze Czechosłowacji. I jak faktycznie starali się skłonić Hitlera do agresji na Wschód, nie rozumiejąc, że to nie sprawy polsko-niemieckie wiążą się z interesami faszystowskich Niemiec, lecz poszerzenie przestrzeni życiowej na Wschodzie, czyli wojna przeciwko Związkowi Radzieckiemu.
Chcę na ten temat przygotować, napisać artykuł. Obowiązkowo go opublikuję, już poprosiłem kolegów o przygotowanie dla mnie odpowiednich materiałów archiwalnych. Gdy czytam niektóre materiały, wszystko staje się dla mnie całkowicie jasne; można odtworzyć po każdym roku, miesiącu, prawie dniu, jak przebiegał proces ugłaskiwania Hitlera. Stalin nie splamił się bezpośrednimi kontaktami z Hitlerem, a przywódcy Francji i Wielkiej Brytanii spotykali się z nim i podpisywali umowy. Owszem, był pakt Mołotowa – Ribbentropa i jego tajne załączniki. To prawda. Czy to dobrze, czy źle? Zwracam uwagę na to, że Związek Radziecki podpisał pakt o nieagresji z Niemcami jako ostatnie państwo w Europie. Wszyscy pozostali podpisali wcześniej. I co miał zrobić Związek Radziecki? Pozostać osamotnionym? Tak, mówią o tajnych protokołach, o rozbiorze Polski. Polska sama wzięła udział w rozbiorze Czechosłowacji. Weszła do dwóch powiatów – cieszyńskiego i jeszcze jednego. I po prostu je zajęła. I tyle. Wystosowała tak naprawdę ultimatum. Stworzyli zgrupowanie wojsk z myślą o tej agresji. Nie przydało się ono, bo Czechosłowacja po prostu poddała się naciskom i oddała swoje terytorium. Ale oni zrobili to samo. I właśnie, wojska radzieckie faktycznie, w zgodzie z tajnymi protokołami, wkroczyły do Polski.
Chcę zwrócić Państwa uwagę na następującą okoliczność: wojska faktycznie wkroczyły, ale zrobiły to po tym, jak rząd polski stracił kontrolę nad swoimi siłami zbrojnymi i nad sytuacją w Polsce, po tym, jak znalazł się już gdzieś w okolicach granicy polsko-rumuńskiej. Nie było już nawet z kim prowadzić rozmów. Zdajecie sobie z tego sprawę? Więcej. Mówimy tyle o bohaterskich obrońcach twierdzy brzeskiej. Siły faszystowskich Niemiec zajęły Brześć Litewski, a potem po prostu go opuściły i dopiero wtedy weszła tam Armia Czerwona. Czy w ogóle o tym wiecie, czy nie słyszeliście? – chciałbym zapytać tych, którzy przyjmują takie rezolucje w Parlamencie Europejskim. A zatem żołnierze Armii Czerwonej nie zajmowali terytorium Polski. Zajęły je wojska niemieckie, potem się wycofały, i dopiero wtedy weszły radzieckie. Czy coś wam to mówi? Chcę wam to koniecznie uświadomić. A propos, jutro mamy spotkanie w ramach Wspólnoty Niepodległych Państw i chciałbym zapoznać naszych kolegów z WNP z pewnymi dokumentami z naszych archiwów”.
Putin na krótkie pytanie odpowiedział dość obszernie. Wyszedł poza jego istotę, przechodząc do oceny sytuacji w Polsce w pierwszych chwilach wojny i tuż przed nią. Do tematu już podczas konferencji prasowej nie wrócił. Kluczowe komunikaty miał przecież przekazać następnego dnia.
20 grudnia w Sankt Petersburgu odbył się szczyt WNP, wprawdzie nieformalny, ale z udziałem szefów państw tej organizacji. Putin, zgodnie z zapowiedzią, wygłosił przed zgromadzonymi duży wykład z historii najnowszej, przytaczając przy tym obszerne fragmenty materiałów archiwalnych, które znalazły się po wojnie w ZSRR. Tu znów warto przytoczyć in extenso istotne elementy tego wystąpienia:
„Trochę mnie zadziwiła, a nawet oburzyła niedawna rezolucja Parlamentu Europejskiego z 19 września 2019 roku, zatytułowana ‘o znaczeniu europejskiej pamięci historycznej dla przyszłości Europy’. Wszyscy razem staraliśmy się dbać o historię, o jej wierność faktom, przejrzystość i obiektywizm. Chcę jeszcze raz podkreślić, że dotyczy to nas wszystkich, bo wszyscy jesteśmy w oczywisty sposób spadkobiercami dawnego Związku Radzieckiego. Kiedy mówią o ZSRR, mówią o nas” – zagaił rosyjski przywódca, jednoznacznie dając do zrozumienia, że problem nie jest tylko rosyjski. Następnie omówił treść rezolucji, zauważając, że „europejscy posłowie żądają od Rosji, by zaprzestała działań mających na celu zniekształcanie faktów historycznych, propagowanie tezy, że prawdziwymi prowokatorami wojny była Polska, kraje bałtyckie i Zachód. Wydaje mi się, że nigdy niczego takiego nie mówiliśmy na temat wymienionych krajów”.
Następnie Putin wyliczył kolejne deklaracje o nieagresji zawarte przez różne kraje europejskie z III Rzeszą, w tym traktat polsko-niemiecki z 1934 roku, określając go mianem „tzw. paktu Piłsudski – Hitler”.
Przyczyn wybuchu II wojny światowej prezydent Rosji, nie bez racji, dopatruje się jednak jeszcze w Traktacie Wersalskim kończącym I wojnę światową. Stwierdza dalej: „W związku z tym wszystkim proszę was o kilka minut, bym mógł odnieść się do źródeł, do praprzyczyny, która jest – według mnie – niezwykle ważna, do rezultatów I wojny światowej, do warunków, na jakich został zawarty w 1919 roku tzw. pokój wersalski. Traktat Wersalski. Dla Niemiec ten traktat stał się symbolem głębokiej niesprawiedliwości i narodowego poniżenia. W istocie doszło do ograbienia Niemiec. Jako ciekawostkę przytoczę kilka, bardzo interesujących liczb. Niemcy zostały zobowiązane do wypłacenia pastwom Ententy – a Rosja opuściła grono zwycięzców i nie miała żadnego udziału w Traktacie Wersalskim – astronomicznej w tamtych czasach kwoty 269 miliardów złotych marek, co równało się mniej więcej 100 tys. ton złota. Dla uzmysłowienia sobie tej kwoty powiem tylko, że zapasy tego kruszcu na październik 2019 roku wyniosły dla Stanów Zjednoczonych 8130 ton, Niemiec – 3370 ton, Rosji – 2250 ton. A Niemcy miały wówczas wypłacić 100 tys. ton. Według obecnej ceny złota, która wynosi 1464 dolary za uncję, dałoby to kwotę 4,7 tryliona dolarów. PKB Niemiec wyrażone w wartościach za 2018 rok wyniósł, jeśli wierzyć danym, które otrzymałem, zaledwie 4 tryliony dolarów. Ostatnia transza reparacji została wypłacona przez Niemcy stosunkowo niedawno; jeszcze 3 października 2010 roku przekazano 70 mln euro. Niemcy płaciły reparacje za I wojnę światową jeszcze w dniu 20-lecia zjednoczenia dwóch państw niemieckich. Sądzę – i wielu się ze mną zgodzi, w tym uczeni – że to właśnie tzw. duch Wersalu stworzył podglebie dla rozwoju radykalnych i rewanżystowskich nurtów.
Naziści aktywnie wykorzystywali temat Wersalu w swojej propagandzie, obiecując uwolnienie Niemiec od tego kompromitującego ciężaru, a sam Zachód dał nazistom carte blanche do wzięcia odwetu. Dla ilustracji mogę przytoczyć słowa autora francuskiego zwycięstwa w tej wojnie marszałka Ferdinanda Focha, który charakteryzując skutki Traktatu Wersalskiego, przewidział jego konsekwencje, opisując go – cytuję: ‘To nie jest pokój, tylko rozejm na dwadzieścia lat’. Praktycznie nie pomylił się w tej prognozie. Prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson przestrzegał: ‘Naszym największym błędem jest to, że daliśmy Niemcom powód, by pewnego pięknego dnia się zemścili’. Z kolei znany na całym świecie Winston Churchill pisał, że ‘zapisy ekonomiczne traktatu były do tego stopnia złe i głupie, że aż bezsensowne’”.
W dalszej części Putin zauważa, że także terytorialne decyzje konferencji w Wersalu stanowiły potencjalny zapalnik przyszłego konfliktu, podając przykład pozostawienia Niemców sudeckich w granicach Czechosłowacji.
W kolejnej części wykładu dla szefów państw członkowskich WNP rosyjski prezydent przechodzi do omówienia kolejnych wyciągniętych z archiwów dokumentów dotyczących omawianego okresu. Pierwszym z nich jest szyfrogram radzieckiego ambasadora we Francji do ludowego komisarza spraw zagranicznych ZSRR Maksima Litwinowa z 25 maja 1938 roku, nadany po rozmowie dyplomaty z francuskim premierem Édouardem Daladierem. Putin cytuje:
„’Premier Francji Édouard Daladier w ostatnich dniach starał się ustalić stanowisko Polski’. Chodzi tu o stanowisko w sprawie porozumienia monachijskiego, według którego Niemcy miały uzyskać od Czechosłowacji Sudety. ‘Sondaż strony polskiej dał jednoznacznie negatywny wynik’ – mówił premier Francji. ‘Nie tylko nie mamy co liczyć na polskie wsparcie, ale nie mamy też pewności, że Polska nie zada ciosu w plecy. Wbrew zapewnieniom Polaków, Daladier nie wierzy w ich lojalność nawet w przypadku bezpośredniej agresji Niemiec na Francję. Zażądał od nich jasnego i jednoznacznego określenia się, z kim Polska będzie trzymać w czasie pokoju, ale też i wojny. Zadał w tej sprawie szereg prostych pytań polskiemu ambasadorowi we Francji Łukasiewiczowi. Pytał, czy Polacy zezwolą na tranzyt radzieckich wojsk. Łukasiewicz odpowiedział, że nie. Daladier zapytał wtedy, czy Polacy przepuszczą radzieckie lotnictwo. Łukasiewicz odpowiedział, że otworzą do samolotów ogień. Łukasiewicz odpowiedział przecząco na pytanie, czy Polacy okażą wsparcie, jeśli Francja po niemieckiej agresji na Czechosłowację (Francję i Czechosłowację wiązał traktat o pomocy wzajemnej) wypowie wojnę Niemcom. Daladier uznał, że sojusz francusko-polski i koszty związane z nim, jakie ponosi Francja, nie mają dalszego sensu. O czym to wszystko świadczy? O tym, że Związek Radziecki był gotów udzielić pomocy Czechosłowacji, którą zamierzały napaść Niemcy. Jednak w umowie między ZSRR a Czechosłowacją był zapis, że Związek Radziecki rozpocznie działania wyłącznie wtedy, gdy swoje zobowiązania wobec Czechosłowacji zacznie również realizować Francja. Francja z kolei uzależniła swoją pomoc dla Czechosłowacji od wsparcia ze strony Polski. Polska odmówiła”.
beck_0.jpg
Kolejny omawiany przez Putina dokument również dotyczy kwestii rozbioru Czechosłowacji w 1938 roku. Z dalszej części wystąpienia rosyjskiego prezydenta: „Co zrobiły władze polskie, gdy Niemcy zgłosiły roszczenia terytorialne wobec części Czechosłowacji? Ogłosiły równolegle swoje żądania dotyczące uzyskania własnego udziału w rozbiorze terytorium Czechosłowacji, zażądały przekazania im części Czechosłowacji. Co więcej, były gotowe do użycia siły. Utworzyły specjalną grupę wojskową ‘Śląsk’, w skład której weszły trzy dywizje piechoty, brygada kawalerii i inne jednostki. Mamy w archiwum konkretny dokument: raport dowódcy wydzielonej grupy operacyjnej ‘Śląsk’ pana Bortnowskiego na temat przygotowań do działań ofensywnych, zdobycia okręgu cieszyńskiego i szkolenia wojsk. Władze polskie przygotowały i przerzuciły na terytorium czechosłowackie grupy przygotowane do aktów dywersji i terroru, prowadziły aktywne przygotowania do rozbioru i okupacji Czechosłowacji”.
Władimir Putin kontynuuje wątek czechosłowacki także prezentując następny z dokumentów: „ …zapis rozmowy ambasadora Niemiec w Polsce pana Moltke z ministrem spraw zagranicznych Polski panem Beckiem. W tym dokumencie minister spraw zagranicznych Polski pan Beck wyraża nadzieję, że, cytuję: ‘w sprawie terenów, do których roszczenia zgłasza Polska’ – mówi o tym otwarcie – ‘nie pojawi się konflikt z interesami niemieckimi’. Czyli dochodzi do podziału terytorium czechosłowackiego. Od razu, gdy tylko doszło do zawarcia układu monachijskiego 30 września 1938 roku, Warszawa, działając metodami nazistowskimi, skierowała do Pragi ultimatum z jednoznacznym żądaniem przekazania jej części swojego terytorium – okręgu cieszyńskiego. Francja i Wielka Brytania nie udzieliły Czechosłowacji żadnej pomocy, co sprawiło, że ta musiała zgodzić się na dyktat. Równocześnie z Niemcami, które anektowały Sudety 1 października 1938 roku, Polska wkroczyła na terytorium Czechosłowacji, łamiąc tym samym traktat, który sama zawarła z tym krajem. W kolejnym dokumencie – to charakterystyka traktatu pomiędzy Polską i Czechosłowacją o końcowych i obowiązujących ustaleniach granicznych – czytamy rzecz następującą: 28 lipca 1920 roku przy mediacji Wysokiej Rady państw Ententy Polska i Czechosłowacja zawarły końcowy i ostateczny układ graniczny, w myśl którego zachodnia część okręgu cieszyńskiego pozostała pod kontrolą Czechów, a wschodnia przypadła Warszawie. Obie strony oficjalnie uznały tak wyznaczone granice, co więcej – zagwarantowały ich nienaruszalność. W Polsce bez wątpienia zdawano sobie sprawę, że bez poparcia hitlerowskiego wszelkie próby przejęcia części terytorium Czechosłowacji skazane są na porażkę.
W tym kontekście chciałbym zacytować kolejny, bardzo wymowny dokument – zapis rozmowy na temat stosunków polsko-czeskich i stanowiska ZSRR w tej sprawie ambasadora niemieckiego w Warszawie pana Moltke z Józefem Beckiem 1 października 1938 roku. Niemiecki ambasador w Polsce raportuje do swojego kierownictwa w Berlinie. Pan Beck – przypomnę: minister spraw zagranicznych Polski – wyraża m.in. wdzięczność za poszanowanie polskich interesów na konferencji monachijskiej i za szczerość wzajemnych relacji w czasie konfliktu czeskiego. Polski rząd i społeczeństwo z szacunkiem odnoszą się do postawy Führera i kanclerza Rzeszy. Czyli w sumie z wdzięcznością mówi o postępowaniu Hitlera na konferencji w Monachium. Warto przypomnieć, że przedstawiciele Polski nie zostali zaproszeni na konferencję monachijską i tak naprawdę jej interesy reprezentował Hitler. Z kolei Polska też wzięła się za nakłanianie do udziału w rozbiorze: wciągała do niego Węgry, tym samym dążąc do wciągnięcia w łamanie prawa międzynarodowego innych państw. To, że Niemcy i Polska działały w porozumieniu, było wiadome innym krajom europejskim – i Wielkiej Brytanii, i Francji”. Putin uznaje zatem, że Paryż i Londyn w praktyce, pomimo istniejących zobowiązań i systemu wzajemnych gwarancji, ustąpiły pod naciskiem koalicji niemiecko-polsko-węgierskiej w sprawie Czechosłowacji.
Kontynuuje: „ …fakt, że Polska wyartykułowała swoje żądania w chwili, gdy poczuła, że zbliża się czas podziału łupów, nie mógł dziwić tych, którzy znali pomysły pana Becka, ministra spraw zagranicznych Polski, który w tamtym okresie przejawiał już coraz większą czułość na sprawy niemieckie i był znakomicie poinformowany o planach hitlerowskiego kierownictwa. W szczególności dzięki systematycznym kontaktom z Göringiem w ciągu kilku poprzednich miesięcy polski minister spraw zagranicznych uznawał, że rozbiór Czechosłowacji jest nieunikniony, odbędzie się bez wojny i nastąpi do końca 1938 roku. Beck nie ukrywał też polskich zamiarów zażądania Cieszyna, a – jeśli byłoby to konieczne – jego okupacji”.
Wydarzenia jesieni 1938 roku, zdaniem Putina, nie pozostały bez wpływu na stanowisko ZSRR wobec państw regionu biorących w nich udział. Przechodzi do omówienia kolejnego dokumentu: „To odpowiedź Biura Politycznego Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej (bolszewików) na telegram przedstawiciela ZSRR w Czechosłowacji Aleksandrowskiego z 20 września 1938 roku, zaakceptowany przez całe radzieckie kierownictwo polityczne. Na bezpośrednie pytanie prezydenta Czechosłowacji Edvarda Benesza, czy ZSRR okaże Czechosłowacji niezwłocznie wsparcie, jeśli swoich zobowiązań dotrzyma Francja, Biuro Polityczne jednogłośnie udzieliło pozytywnej odpowiedzi. Co więcej, 23 września 1938 roku Związek Radziecki oficjalnie oznajmił Polsce, że w przypadku wkroczenia przez nią do Czechosłowacji radziecko-polski pakt o nieagresji przestanie obowiązywać. Minister spraw zagranicznych Polski pan Beck nazwał ten krok akcją propagandową, nie mającą większego znaczenia. Na dodatek, myśląc już o zajęciu Cieszyna, Polska zrobiła wszystko, by uniemożliwić Związkowi Radzieckiemu realizację swoich zobowiązań wobec Czechosłowacji. Jak pamiętamy, zamierzali zestrzeliwać radzieckie samoloty i nie przepuszczać wojsk idących na pomoc Czechosłowacji”.
Zdaniem Putina, układ monachijski sprawił, że II wojna światowa stała się nieunikniona. Uznaje on przy tym, że rzeczywistym i ostatecznym celem nadciągającego konfliktu będzie opanowanie wielkich przestrzeni radzieckich, zaś wszystkie poprzedzające jego realizację ruchy miały jedynie pomocniczy charakter, choć bez ich realizacji III Rzesza nie byłaby w stanie przejść do realizacji kolejnych etapów wielostopniowego planu. Powołuje się na słowa wypowiedziane podczas procesu norymberskiego przez feldmarszałka Wilhelma von Keitela, który stwierdził, że w 1938 roku z militarnego punktu widzenia Niemcy były zbyt słabe, by stawić czoła szerokiej koalicji. Koalicja taka jednak nie powstała, według niego, także dlatego, że m.in. Polska nadal rozpatrywała możliwość współpracy z III Rzeszą.
„Chcę wam zaprezentować jeszcze jeden dokument – kontynuuje Władimir Putin – zapis rozmowy Adolfa Hitlera z ministrem spraw zagranicznych Polski Józefem Beckiem z 5 stycznia 1939 roku. Jest to dokument bardzo charakterystyczny, zawierający swego rodzaju kwintesencję wspólnej polityki Rzeszy niemieckiej i Polski przed, w trakcie i po zakończeniu kryzysu czechosłowackiego. Jego treść pokazuje cynizm w stosunku do krajów sąsiednich i do Europy jako całości. Przedstawia też kontury polsko-niemieckiego sojuszu jako siły uderzeniowej wymierzonej przeciwko Rosji.
Przytoczę zaledwie kilka jego fragmentów. To trzynasty dokument. Tu jest wszystko napisane drobną czcionką. To kopia dokumentu z 17 maja 1939 roku, więc poprosiłem kolegów, żeby wybrali jego fragmenty w taki sposób, by dało się to czytać. Pierwszy cytat – Führer mówi otwartym tekstem: ‘Okazało się, że nie było tak łatwo uzyskać w Monachium zgody Francuzów i Anglików na dołączenie do układu również polskich i węgierskich roszczeń wobec Czechosłowacji’. Czyli Hitler działał wówczas w interesach obu tych państw. W istocie Hitler był adwokatem polskich władz w Monachium. I drugi cytat – polski minister nie bez dumy stwierdza: ‘Polska nie przejawia takiego niepokoju w sprawach wzmocnienia swojego bezpieczeństwa, jak na przykład Francja i nie przywiązuje żadnej wagi do tzw. systemów bezpieczeństwa, które ostatecznie zbankrutowały po wrześniowym (sudeckim) kryzysie w Czechosłowacji’. Nie chcieli niczego współtworzyć. Minister spraw zagranicznych Polski mówi o tym wprost Hitlerowi. Degradacja systemu bezpieczeństwa nikogo z odpowiedzialnych za decyzje przywódców w Berlinie i w Warszawie nie niepokoi. Martwi ich coś zupełnie innego. I w związku z tym trzeci cytat: Hitler oświadcza – to bezpośrednio słowa Adolfa Hitlera – że ‘niezależnie od okoliczności Niemcy będą zainteresowane w zachowaniu silnej, narodowej Polski, niezależnie od sytuacji w Rosji. Niemcy zawsze będą z ostrożnością spoglądać na Rosję, nieważne, czy będzie to Rosja bolszewicka, carska czy jakakolwiek inna. Istnienie silnej polskiej armii zmniejsza ciężar spoczywający na Niemczech. Dywizje, które Polska musi utrzymywać na rosyjskiej granicy uwalniają Niemcy od dodatkowych wydatków na obronność’. To w sumie coś na kształt sojuszu wojskowego przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Jak widzicie, jest do dokument dość otwarty, nie powstał w próżni, nie jest elementem jakiegoś taktycznego lawirowania, lecz jest odzwierciedleniem konsekwentnej linii wiodącej ku polsko-niemieckiemu zbliżeniu na szkodę Związku Radzieckiego”.
Putin próbuje następnie udowodnić, że w przededniu wojny całkiem realnie rozpatrywano w Warszawie kwestię strategicznej współpracy z III Rzeszą, powołując się przy tym na wybrane wypowiedzi polskich decydentów z tych czasów. Przytacza kolejne dokumenty z archiwów. „Oto fragmenty rozmowy z 5 listopada 1937 roku wiceministra spraw zagranicznych Polski Szembeka z Hermannem Göringiem na temat relacji polsko-radzieckich. Göring jest przekonany, że Trzecie Imperium, czyli III Rzesza, nie może pójść na współpracę nie tylko z państwem radzieckim, ale z żadną Rosją, niezależnie od jej ustroju politycznego. Dodaje, że Niemcom potrzebna jest silna Polska. Napomknął, że Polsce nie wystarcza dostęp do Morza Bałtyckiego, lecz powinna uzyskać również dostęp do Morza Czarnego”.
beck 2_0.jpg
Putin przytacza kolejny cytat z tej serii pochodzący z zapisu rozmowy szefów MSZ Polski i Niemiec 6 stycznia 1939 roku: „Po II wojnie światowej w naszych archiwach znalazło się sporo dokumentów z Europy Wschodniej i z Niemiec. Joachim Ribbentrop wyraził stanowisko Niemiec, które, cytuję: ‘będą wychodzić z założenia, że należy rozpatrywać kwestię ukraińską jako obszar odpowiedzialności Polski, wspierać Polskę we wszystkich przypadkach dyskusji na temat tej kwestii, ale wszystko to pod warunkiem, że Polska zajmie jeszcze bardziej wyraziste stanowisko antyrosyjskie, bo w przeciwnym razie raczej nie może być u nas wspólnych interesów’. Na pytanie Ribbentropa, czy Polacy wyrzekają się historycznych dążeń marszałka Piłsudskiego w stosunku do Ukrainy, pan Beck oznajmił: ‘Polacy byli już w Kijowie i podobne idee niewątpliwie nadal są żywe’”.
Rosyjski prezydent wychodzi z założenia, popartego kolejnymi dokumentami, że na temat tych szczególnych więzi i bliskości między Berlinem a Warszawą wiedziano w stolicach Europy Zachodniej. Jednym z dowodów na to ma być kolejny cytowany dokument, depesza ambasadora Francji w Warszawie Leona Nöela do jego szefa, ministra spraw zagranicznych Georgesa Bonneta po jego rozmowach z polskimi dyplomatami 31 maja 1938 roku. Putin kontynuuje: „Cytuję: ‘Jeśli Niemiec pozostaje przeciwnikiem, to jednak jest to Europejczyk i człowiek porządku’. Polska niebawem się przekona, co to za ‘Europejczyk i człowiek porządku’. 1 września 1939 roku odczuje to na własnej skórze. I dalej: ‘Rosjanin to dla Polaków barbarzyńca i Azjata, element niszczycielski i demoralizujący, kontakt z którym jest groźny, a jakikolwiek kompromis śmiertelnie niebezpieczny’. Można dodać tu jako komentarz, że to typowy przejaw rasizmu, pogardy dla ‘podludzi’, ‘Untermenschów’, do których zaliczono Rosjan, Białorusinów, Ukraińców, i do których wkrótce dołączono samych Polaków”.
Wreszcie, w wypowiedzi Putina na szczycie WNP pojawia się po raz pierwszy wątek oskarżenia międzywojennych władz polskich o antysemityzm, następnie wyeksponowany, o czym wspomnimy nieco dalej: „W związku z tym, na potwierdzenie powyższej tezy – kolejny dokument depesza ambasadora Polski w Niemczech Józefa Lipskiego do ministra spraw zagranicznych Józefa Becka z 20 września 1938 roku. Uważam za konieczne jego zacytowanie. Prowadził on rozmowy z Hitlerem i oto, co napisał na ten temat swojemu ministrowi spraw zagranicznych: ‘W dalszym ciągu rozmowy kanclerz (czyli Hitler) uparcie powtarzał, że Polska jest najistotniejszym elementem obrony Europy przed Rosją’. Z pozostałych wypowiedzi Führera wynikało, że owładnięty był myślą o rozwiązaniu ‘kwestii żydowskiej’ poprzez migrację do kolonii, we współpracy z Polską, Węgrami, być może także Rumunią. Hitler proponował wysiedlenie Żydów z krajów europejskich początkowo do Afryki. Nie zwyczajnie wysiedlić, a raczej w rzeczywistości skazać ich na wymieranie. Wiemy, czym były kolonie w 1938 roku. Na wymieranie. To miał być pierwszy krok ku ludobójstwu, zagładzie narodu żydowskiego, temu, co dziś nazywamy Holokaustem. Jak zareagował na to i co napisał w notatce do swojego ministra spraw zagranicznych na ten temat, zapewne licząc na jego aprobatę i zrozumienie, przedstawiciel Polski? ‘Odpowiedziałem – pisze swojemu ministrowi – że jeśli do tego dojdzie, jeśli uda się tak to rozwiązać, to postawimy mu – Hitlerowi – w Warszawie piękny pomnik’. Tak”.
Wreszcie Putin przechodzi do ogólnej refleksji wiążącej historyczne cytaty ze współczesnymi problemami politycznymi i międzynarodowymi: „Co to w ogóle jest? Co to za ludzie? Kim oni byli? Mam wrażenie, że w dzisiejszej Europie nie chcą o tym pamiętać, świadomie to przemilczają, próbując przenieść winę za wybuch II wojny światowej z nazistów na komunistów. Tak, wiemy, kim był Stalin, daliśmy mu swoją ocenę. Myślę jednak, że faktem pozostaje i ta okoliczność, że 1 września 1939 roku faszystowskie Niemcy napadły na Polskę, a 22 czerwca 1941 roku – na Związek Radziecki. Co za ludzie prowadzili z Hitlerem takie dyskusje? To właśnie oni, dążąc do realizacji swoich wąsko pojmowanych interesów i przerośniętych ambicji wystawili swój naród, polski naród na uderzenie wojennej machiny Niemiec, a na dodatek przyczynili się do tego, że w ogóle wybuchła II wojna światowa. Jak można inaczej myśleć po tym, jak zobaczy się takie dokumenty? A dziś jeszcze widzimy, jak bezcześci się groby, ludzi, którzy zwyciężyli w tej wojnie, oddali swoje życie, także w Europie, wyzwalając te kraje od nazizmu”. Rosyjski przywódca wyraźnie czyni aluzję w kierunku Polski i polskiej polityki historycznej ostatnich lat.
Niejako przygotowując się na głosy krytyki, powraca następnie do kwestii 17 września 1939 roku: „Jeszcze jeden wątek związany z tym, jak zareagował Związek Radziecki po tym, jak Niemcy rozpoczęły wojnę przeciwko Polsce. Przypomnę, że jeśli nawet na zachodzie, w okolicach Lwowa faktycznie polski garnizon stawiał opór, to następnie złożył broń przed Armią Czerwoną. Nawiasem mówiąc, właśnie to, że wkroczyły tam jednostki Armii Czerwonej pozwoliło uratować życie wielu przedstawicieli miejscowej ludności, przede wszystkim mniejszości żydowskiej. (…) Jeśli zaś chodzi na przykład o Brześć, to Armia Czerwona wkroczyła tam dopiero po tym, jak tereny te zajęło wojsko niemieckie. Tam w ogóle Armia Czerwona z nikim nie walczyła, z żadnymi Polakami. Co więcej, w tym czasie rząd polski nie miał już żadnej kontroli nad krajem, nad dowództwem sił zbrojnych i znajdował się gdzieś w okolicach granicy rumuńskiej. Nie było z kim prowadzić jakichkolwiek negocjacji. Powtarzam jeszcze raz: znana nam wszystkim doskonale twierdza brzeska, cytadela obronna interesów Związku Radzieckiego i naszej wspólnej Ojczyzny, jeden z najznamienitszych symboli Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, została zajęta przez Armię Czerwoną dopiero po tym, jak opuścili ją Niemcy. Wcześniej to oni ją zdobyli. I niczego tak naprawdę Związek Radziecki Polsce nie odbierał”.
Spotkanie zakończyła krótka wymiana zdań, w ramach której pierwszy prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew wspomniał o potrzebie propagowania wiedzy na temat wszystkich tych historycznych wydarzeń. Po tym długim wykładzie historycznym, wszyscy oznajmili, że oczekują na zapowiadany przez Władimira Putina tekst artykułu na ten temat, który sam rosyjski prezydent zapowiedział.
Oprac. Mateusz Piskorski
Myśl Polska, nr 1-2 (5-12.01.2020)
 
Uwagi na gorąco:
  1. Po bardzo wielu emocjonalnych pyskówkach – mniej , czy bardziej wrogich Rosji i prezydentowi W.Putinowi- powyższe opracowanie Mateusza Piskorskiego wprowadza wreszcie do dyskusji poważny i rzetelny materiał merytoryczny. Zapewne z uwagi na czas w jakim był pisany tekst, nie odnosi się on do wypowiedzi  z  Poszerzonego Kolegium Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej ( najbardziej drastycznej dla ucha Polaka, choć faktograficznie nie zawierającej żadnej nowości wobec tego, co W.Putin  powiedział na dorocznej konferencji prasowej, a szczególnie na nadzwyczajnym szczycie przywódców WNP ) , w której prezydent Rosji użył pod adresem  ambasadora II RP w Berlinie, J.Lipskiego, drastycznych i nieuzasadnionych określeń „swołocz” (drań, kanalia) i ” antysemicka świnia”.
  2. Analizowane wypowiedzi prezydenta W.Putina brzmią dla wielu współczesnych Polaków ( słabo wykształconych historycznie, bądź zmanipulowanych przez wieloletnią propagandę  skorumpowanych przez tzw. Zachód ” elit politycznych  i medialnych” współczesnej Polski). Jest w tych wypowiedziach jednak prawda o polskiej i międzynarodowej polityce międzywojennej, choć nie pełna, gdyż prezydent Rosji ma własne cele przedstawiania takiego zakresu prawdy i własnych interpretacji.
  3. W.Putin  we wszystkich swych wypowiedziach ustosunkował się jedynie do tzw. ” widzialnej polityki”, a w zasadzie całkowicie pominął najistotniejsze siły zakulisowe, które zarówno w przypadku I WŚ, jak i II WŚ decydowały nie tylko o wybuchu obu tych cywilizacyjnych kataklizmów, z których drugi był już nieskrywanym narzędziem planowanego na zimno ludobójstwa w wykonaniu światowych zakulisowych centrów finansów i globalnego, korporacyjnego biznesu – niemal tożsamych z ze światowym lobby anglosasko-syjonistycznym.
  4. W aspekcie najbliższych nam spraw polskich W.Putin na potrzeby własnej gry politycznej pominął całkowicie fakt, że polska polityka zagraniczna od 12 maja 1926 r. była całkowicie w rękach sił politycznych, które przejęły władzę w wyniku dokonanego niekonstytucyjnego zamachu stanu, i których nie można nie tylko utożsamiać z jedynymi siłami politycznymi ówczesnej Polski, a tym bardziej z narodem polskim. Prezydent Rosji, jako pragmatyk polityczny, oczywiście oceniał poglądy i działania tych sił politycznych II RP, które w przededniu II WŚ miały realny i decydujący wpływ na polską politykę zagraniczną oraz na decyzje wojskowe.
  5. Przed polskimi środowiskami narodowymi i szczerze patriotycznymi stoi pilne zadanie w drodze tzw. ” dyplomacji obywatelskiej” nie tylko dopowiedzenie prawdy o okresie międzywojennym i skomplikowanych stosunkach polsko-rosyjskich, polsko-niemieckich, polsko-żydowskich oraz ciągle otaczanych zasłoną milczenia stosunków polsko- anglosaskich (prawdziwych relacjach z USA i Anglią). W stosunkach z Rosją należy pilnie naprawić to, co z taką konsekwencją niszczy od niemal 30 lat polityka konstytucyjnych władz polskich. Należy odrzucić uprzedzenia i wrogość i przejść do budowy dobrosąsiedzkich stosunków opartych na prawdzie, wzajemnym poszanowaniu interesów narodowych i partnerstwie.
Paweł Ziemiński
 

KOMENTARZE

  • Powierzchowna znajomość historii.
    Zazwyczaj pozwala na wygłaszanie kategorycznych opinii oraz na ostre komentarze.
    Gorzej jest gdy się wejdzie głębiej w materię. Wtedy nie jest już tak łatwo. Chyba że od początku ma się założenia manipulacji a la Władimir.
  • @brian 21:54:48
    Napisał pan już typowe dla trolla zdanie wstępne, a teraz coś na temat proszę.
  • WPS
    Pomimo nowego roku jestem nieco staroświecki i dlatego proszę o komentarze wyłącznie na temat i powyżej poziomu nijakiego @Nibiru
  • @stanislav 22:02:00
    Za porównanie do(…) powinienem się obrazić, trudno. Nie uważam swoich poglądów za jedynie słuszne.
    Wspomniany aktualny car ma to czego nie mamy i nie będziemy nigdy mieć: dostęp do archiwów zarówno oficjalnych jak tych tajnych.
    Mój znajomy, obecnie pracownik opolskiego IPN już dawno mi uświadomił jaką rzeź w dokumentacjach poczyniła druga wojna.
    Część archiwaliów wywieźli Germańce a część Kacapy.
    Dzisiejsze próby "pisania historii" na nowo i "pod siebie" nic im nie dadzą.
    Zawsze można się tłumaczyć polityką grania na czas przed nieuniknioną w tamtej sytuacji wojną. Byliśmy między dwoma zdradzieckimi mocarstwami dla których wszelkie pakty i umowy nic nie znaczyły. A jak wyszło i na Aliantów nie bardzo można było liczyć.

    Stąd mój wstęp na temat znajomości historii. Nigdy nie poznamy pełnej prawdy na temat położenia Polski w 38 i 39. Nie mamy prawa do osądów.
    Tym bardziej satrapa ze wschodu.
  • @brian 22:15:21
    Z tym brakiem dostępu do źródeł to bym nie przesadzał. Zazwyczaj jest to wytłumaczenie dla krytycznej i samodzielnej opinii w oparciu o dostępne materiały i, co najważniejsze....myślenie bez uprzedzeń.
  • @brian 22:15:21
    "Część archiwaliów wywieźli Germańce a część Kacapy."

    A gdzie Germańcy te archiwa umieszczali? W Berlinie, skąd zostały wywiezione do Moskwy. Część uzyskał Zachód za Jelcyna.
  • Nie faszystowskie a socjalistyczne
    "Ale szczytem cynizmu jest stawianie w jednym rzędzie, zestawianie Związku Radzieckiego z faszystowskimi Niemcami."

    Po raz n-ty te same kłamstwa . Niemcy nie były faszystowskie tylko socjalistyczne podobnie jak ZSRR, ale komunistyczna propaganda stale powtarza swoje. Ani słowa o stałej i wieloletniej i realnej współpracy gospodarczej i militarnej między Niemcami i ZSRR.

    Wpółpraca niemiecko-sowiecka
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/novus/komunizm/kom3.html

    Reichswehra w Moskwie od marca 1921
    .....I rzeczywiście, generał Otto Hasse, major von Schleicher, kapitan Fritz Tschunke omawiają w tym czasie z Radkiem, z Leonidem Krasinem, naówczas komisarzem do spraw handlu i przemysłu, z generałem Lebiediewem, szefem sowieckiego sztabu generalnego, miejsca lokalizacji, gdzie kapitały, maszyny, technicy i instruktorzy niemieccy będą produkować materiały i kształcić oficerów dla armii obu krajów. I to już w marcu 1921, dwa miesiące przed pierwszą oficjalną umową handlową, która będzie parawanem. W tym czasie każe się wierzyć nacjonalistycznym i nacjonal-socjalistycznym bojownikom Weimaru, że Reichswehra jest ochroną przeciw „Spartakusowi", zaś bojownikom komunistycznym, że ZSSR jest niezniszczalną podporą przeciwko „faszyzmowi". Ani „Volkische Beobachter", pismo partii nazistowskiej, ani przywódcy „Consula", ani Ernst Roehm i jego przyjaciele, którzy właśnie przeszli masowo do NSDAP, nie występują przeciwko tej polityce dla naiwnych. I nie bez racji: w tym czasie są oni „zasilani" z „czarnej" kasy Reichswehry. W grudniu tegoż roku stała komisja niemiecka instaluje się w ZSSR na dwa lata. Jej specjalistami od uzbrojenia (w tym dwoma z firmy „Junkers") „opiekuje się" major A.D. von Niedermayer, zwany Neumann i podpułkownik Schubert. Dyplomata Ago von Maltzan, który nazajutrz będzie obecny przy podpisywaniu traktatu w Rapallo, utrzymuje kontakty z Cziczerinem, Litwinowem, Radkiem, Krasinem i Worowskim....


    Już wtedy Moskwa proponuje Stresemannowi „podzielić się Polską"
    ...Kreml przedłożył Stresemannowi, w kilka tygodni po zredagowaniu wyżej wymienionych uwag, że uzgodniona polityka obu państw pozwoliłaby „podzielić się Polską według jej granic etnograficznych" (sic!). Moskwa i Berlin wymieniły między sobą nowe protokoły porozumienia na ten temat. Stresemann nie ośmielił się posunąć aż do presji militarnej, co proponowała Moskwa, ale podpisał, 24 kwietnia 1926, traktat przyjaźni i przymierza, który umocnił tajne i jawne ustalenia Rapallo.....

    ZSSR terenem prób nowych zbrojeń niemieckich
    .....Już w 1921 dwa tysiące niemieckich specjalistów wojskowych znajdowało się w ZSSR. Po roku 1922, gdy tylko eksperci generała Bauera i admirała von Hintze wybrali najbardziej dogodne miejsca dla budowy baz marynarki wojennej i lotnictwa, poligonów ogniowych, terenów ćwiczeń lotniczych, tajnych laboratoriów, itd., było ich pięć tysięcy. Moskwa pozwalała na wszystko. Niemcy będą mogły przeprowadzać poszukiwania we wszystkich dziedzinach nauki i produkować każdą broń, jaką zechcą, pod warunkiem, że prototypy nie opuszczą terytorium sowieckiego i że pewien procent tej produkcji będzie zarezerwowany dla uzbrojenia Armii Czerwonej.

    ....przemysł niemiecki i Bank przyznawały sukcesywnie ZSSR: 150 milionów marek pożyczki w 1923, 100 milionów w 1925 i 300 milionów w 1926. Nie mówiąc o sumach bliskich miliarda marek, które tylko przemysłowiec Otto Wolf pożyczył osobiście ZSSR między rokiem 1925 i 1935. ...
  • Wpółpraca niemiecko-sowiecka
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/novus/komunizm/kom3.html

    ... ..Wracając do współpracy po Rapallo, niosła ona w sobie i wojnę, i jej implikacje militarne, które, co zaraz wyszczególnimy, były niezwykłej wagi, zarówno doraźnie, jak dla nadchodzącego dziesięciolecia. Zacznijmy, na przykład, od dziedziny lotnictwa. W Fili firma „Junkers" zbudowała fabrykę, która od 924 produkowała 300 samolotów rocznie; z nich, jak było przewidziane w pierwszym stadium, 60 szło dla ZSSR, zaś 240 pozostawało w dyspozycji Niemiec, którzy szkolili jednocześnie pilotów sowieckich i swoich własnych. „Fokker" budował zakłady w Moskwie, Leningradzie, Smoleńsku i Kijowie. Fabryka w rejonie Moskwy, „Chmeck", wypuszczała, począwszy od 1925, 17 samolotów miesięcznie, w tym 4 bombowce. W ciągu trzech poprzednich lat ZSSR zakupił w Holandii 280 szturmowców Fokker D-7. Drugi zakład „Junkersa" powstał w Twerze w 1924......

    .....Szkoła główna, dla samolotów ciężkich i lotnictwa, znajdowała się w Lipecku. Inna, dla oficerów, w Borisoglebsku niedaleko Saratowa. Szkoła w Lipecku liczyła nie mniej niż sześćdziesięciu pilotów instruktorów, w asyście około setki techników, wszystkich niemieckich, dla utrzymywania terenu i maszyn. Wszystko to pod szyldem „czwartej eskadry czerwonego lotnictwa". Po 1926 utworzono inną szkołę na Krymie, na północ od Sewastopola. Stan osobowy, z 26 instruktorów w 1922 i 60 w 1925, wzrósł do 300. Wszyscy lotnicy niemieccy, którzy służyli na frontach drugiej wojny w latach 1939-1942, byli kształceni w tych warunkach. W tym piloci sił lotniczych marynarki wojennej, szkoleni w Kronsztadzie, gdzie baza była całkowicie wyposażona przez „Dorniera".

    ... Berlin powierzył admirałowi von Hintze, we wrześniu 1923, wprowadzenie w życie tajnych porozumień zawartych z ZSSR w dziedzinie marynarki wojennej. Firmy „Krupp" i „Blohm und Voss" (z Hamburga) zbudowały wówczas bazy i przygotowały do ponownego użytku porty, jak na przykład port w Leningradzie, niezdatny do użytku od 1921. Jeżeli chodzi o flotę handlową, to na przykład Sutton podaje, że 75% tonażu sowieckiego, będącego w służbie od 1930 do 1945, zostało dostarczone dzięki pomocy zagranicy, w tym 20% całego tonażu przez Niemcy.....

    ...Produkcja armat i pojazdów opancerzonych zajmowała trzecie miejsce w produkcji wojskowej pod egidą „GEFU" i Sekcji „R". Firma „Krupp" zbudowała w Tule, w Leningradzie, w Schlisselburgu oraz w centralnej Azji siedemnaście fabryk produkujących działa i amunicję. Te ostatnie dostarczały w 1927 300 tysięcy pocisków rocznie. Również „Krupp" zbudował w Moskwie fabrykę Nr 8 (dział piechoty) i zorganizował w Ludze koło Leningradu główny poligon, gdzie szkolili się Niemcy. Wszystkie czołgi i samochody pancerne używane i przez Niemców po 1937 zostały opracowane i zbudowane w ZSSR przez firmy „Rheinmetall", „Krupp", „Daimler" i ,.Gute Hoffnungshute". Części zamienne szły przez Szczecin i Leningrad do kompleksów Kamy, usytuowanej na wschód od Kazania. Tam, gdzie od połowy lat sześćdziesiątych firmy „Renault" i „Fiat", wraz ze swym : wyposażeniem, umożliwiają Moskwie produkcję j ciężarówek i aut na swych licencjach. W „Zentrale Moskau" major „Neumann" nadzorował kursy instruktażu przyszłych „Panzerdivisionen" niemieckich, w miarę jak kończono montaże. Na miejscu generał Lutz i pięciu czy sześciu wyższych oficerów organizowało dwuletnie kursy inżynierów i kierowców pojazdów opancerzonych. Trzeba było wkrótce otworzyć drugi obóz szkoleniowy w Katordze koło Moskwy.....

    ...28 grudnia 1933, dziesięć miesięcy po spaleniu Reichstagu i jedenaście po dojściu Hitlera do władzy, W.Mołotow deklarował: „Nasze stosunki z Niemcami zajmowały zawsze szczególne miejsce(...) ZSSR nie ma żadnej racji, aby zmieniać swą politykę pod tym względem." 29 grudnia 1933, minister spraw zagranicznych ZSSR Litwinów podkreślił przed deputowanymi Rady Najwyższej, po dyskursie przewodniczącego Rady W. Mołotowa: „Jesteśmy złączeni z Niemcami od dziesięciu lat szerokimi więzami ekonomicznymi i politycznymi (...) I Niemcy, i my odnieśliśmy ogromne korzyści z tych dobrych stosunków (...) i możemy tylko wygrać, postępując tak dalej."......
  • Udział sfer finansowych USA w budowie potęgi ZSRR
    Te same zespoły bankierskie wspierały hitlerowskie Niemcy i ZSRR
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/novus/komunizm/kom2.html

    Stalin: „Dwie trzecie naszego podstawowego przemysłu zawdzięczamy pomocy amerykańskiej".......

    Stalin mógł był uzupełnić: pozostała jedna trzecia tego podstawowego przemysłu została zbudowana przez firmy niemieckie, francuskie, angielskie i włoskie.

    Od 1920 do 1945 prawie 1000 firm zagranicznych rzeczywiście bezpośrednio przyczyniło się do zbudowania lub wzmocnienia gospodarki ZSSR; spośród nich około jedna trzecia w sposób nieprzerwany.

    W latach 1920-1930, na 322. wymienione przez Suttona umowy (wraz z obecnością w ZSSR tysięcy techników z zainteresowanych krajów),

    na czoło wychodzą Stany Zjednoczone ze 114. kontraktami,

    Niemcy weimarskie z 94.

    i Wielka Brytania z 34.

    Następnie Japonia, Francja itd. Kontrakty te były trojakiego typu: koncesje pozostające całkowicie pod kierownictwem i administracją zagraniczną, przedsiębiorstwa mieszane, z współkierownictwem rosyjskim, wreszcie pomoc techniczna doradcy, patenty, dwustronne staże itd.

    Na 315 kontraktów w okresie od 1930 do 1945, odnajdujemy

    143 razy firmy amerykańskie,

    32 razy firmy niemieckie (do 1934, po 1939 zob. rozdział następny),

    11 razy brytyjskie,

    9 razy zarówno francuskie, jak włoskie.

    To wszystko, nie licząc pomocy angloamerykańskiej począwszy od 1941, dla wsparcia sowieckiego wysiłku wojennego przeciw Niemcom.....
  • @stanislav 22:06:05
    Jeśli to jest stanowisko Piskorskiego - to dobrze, że go trochę przetrzymali. Może nawet nieco za krótko.

    Samo opracowanie jest tendencyjne i przedstawia li tylko pogląd Putina (strony rosyjskiej).

    Jedyne czego nie wiedziałem (o ile to fakt), to kwestia wypowiedzenia przez sowietów paktu o nieagresji z Polską.

    Jednak był to pakt 2 - stronny i nie miał klauzuli uzależniającej od stron innych. Zatem wypowiedzenie nie mogło być uznane w świetle prawa.

    Podłe jest uznanie za ludobójstwo nawet nie działania, a jedynie stosunku do możliwego , hipotetycznego działania - deportacji Żydów do Afryki, w sytuacji wymordowania ponad 100 000 Polaków za sam fakt bycia Polakami przez sowietów .

    W sumie - cała narracja naciągana, pomijająca wiele zdarzeń i faktów. Choćby zaszłości na jakich doszło w czasie I WŚ na Syberii (V DS), czy bestialstwo czeskie przy zajmowaniu Zaolzia. Twierdzenie, że układ był zawarty przez Polskę - nie uwzględnia nacisku Francji i Anglii.
    Insynuacja o współpracy wojskowej z Niemcami na podstawie kurtuazyjnych uwag itd. Domniemania sowieckiego ambasadora we Francji na temat stanowiska Polski traktowane jako podstawa do podejmowania decyzji i to przy propagandzie komunistycznej we Francji stawiającej Niemcy w pozytywnym świetle (nagła zmiana w 1941).

    To, co Pan tu zamieścił - dyskwalifikuje Pana jako Polaka i osobę wiarygodną, a stawia w rzędzie polonofobów i wrogów polskości. I to stosującego perfidne i podłe metody manipulacji.
  • @brian 22:15:21
    " Nigdy nie poznamy pełnej prawdy na temat położenia Polski w 38 i 39."
    I to jest cała Pana prawda historyczna i argument na artykuł ?
    Żałosne...
    Ale oczywiście prawda jest po stronie ideologicznych ignorantów. Wasza prawda...

    Moja jest tylko racja, i to święta racja. Nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Bo właśnie moja racja jest racją najmojszą!"
    I to powinno być Pana credo...
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:51:14
    Dla przypomnienia . https://www.youtube.com/watch?v=qkjUBrY-XB8 Salut .
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:51:14
    To, co pan napisał: " To, co Pan tu zamieścił - dyskwalifikuje Pana jako Polaka i osobę wiarygodną, a stawia w rzędzie polonofobów i wrogów polskości. I to stosującego perfidne i podłe metody manipulacji."- świadczy, że w piciu cytryńca pan ciągle przesadza.

    Obrzucanie epitetami M.Piskorskiego, że "matołkom" takim jak pan i panu podobni przetłumaczył tekst wypowiedzi W.Putina, co pozwala ludziom myślącym i nie zacietrzewionym jak przedstawiciel "cywilizacji polskiej", wyrobić sobie własną opinię - świadczy, że nie jest pan zdolny do normalnej dyskusji.

    W swoich uwagach pod tekstem M.Piskorskiego napisałem w pkt.4. " W aspekcie najbliższych nam spraw polskich W.Putin na potrzeby własnej gry politycznej pominął całkowicie fakt, że polska polityka zagraniczna od 12 maja 1926 r. była całkowicie w rękach sił politycznych, które przejęły władzę w wyniku dokonanego niekonstytucyjnego zamachu stanu, i których nie można nie tylko utożsamiać z jedynymi siłami politycznymi ówczesnej Polski, a tym bardziej z narodem polskim. Prezydent Rosji, jako pragmatyk polityczny, oczywiście oceniał poglądy i działania tych sił politycznych II RP, które w przededniu II WŚ miały realny i decydujący wpływ na polską politykę zagraniczną oraz na decyzje wojskowe.",

    Zaś w komentarzach na Neon24 ( pod kilkoma wątkami tematycznymi) w ciągu kilku ostatnich dni napisałem także o konieczności uwzględniania rzeczywistego( historyczno-politycznego) kontekstu polskiej reakcji na wyniki konferencji w Monachium. Wspomniałem także o czeskich grzechach w stosunku do Polski z lat 1919/20. A pan mi tu wyjeżdża ze swoim " patriotyzmem" i wykluczaniem mnie z polskości wg. pana " definicji".

    Napisałem także już wcześniej, że pomimo racji historycznych i moralnych błędem sanacyjnych politykierów było wejście do Czechosłowacji w październiku 1938 r. zamiast ( wobec przewidywalnej zdrady Francji i Anglii ) zawarcia z nią i z ZSRR paktu przeciwko Niemcom. Taka była polska racja stanu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:51:14
    "To, co Pan tu zamieścił - dyskwalifikuje Pana jako Polaka i osobę wiarygodną" - Pańskie myślenie biegnie tymi samymi torami co myślenie wierchuszki PiS. Na przykład Macierewicz stwierdził że już samo wspomnienie o ustawie 447 jest działaniem antypolskim.
    Nie żebym czepiał się Pana, ale każdemu można mieć własne poglądy i własny punkt widzenia - dlaczego więc odmawia Pan tego innym albo recenzuje długość odsiadki (bezprawnej zresztą) M.Piskorskiego ?
  • Każdy Polskę kopie jak się mu podoba bo "gacyki" rządzą.
    Do szkalowania Polski powinniśmy być już przyzwyczajeni. Wybiórcze tekściki z dokumentów zaprezentowane przez Putina to nic innego jak zwykła medialna manipulacja źródłami faktów których nikt nie zna. Czy wyobrażacie sobie jakie brudne sprawy kryją tyczące ich czyli Sowietów archiwalne dokumenty? Tylko oni je pod kluczem posiadają więc nikt tego nie usłyszy. Poza tym jak brać na poważnie ruską wersję biednego sowieckiego kraju na który wszyscy wraz z Polską się zmówili jeżeli oni sami tylko w 1938 roku wyciągnęli z domów mieszkających na ziemiach ZSRR 110000 Polaków i wieszając lub strzałem z bliska w głowę ich wszystkich pomordowali. Pomordowali tylko dla tego że byli Polakami. powtórzę że chodzi o tok 1938.
    Czy myślicie że komunistyczne całą gębą ZSRR chciało naprawdę ratować Czechosłowację? Nie, oni chcieli zająć Czechosłowację jak później Polskę i wykorzystać ją do swoich brudnych zaborczych celów rozprzestrzenienia prawdziwej komuny.
    Napiszę to znowu, scenariusz mimo dzisiejszego mącenia źródłami był prosty. Niemcy po odbiciu się od dna chcieli iść na wschód czyli podbić dla przestrzeni życiowej i zasobów ZSRR. Nie mieli żadnego zamiaru zajmować Zachodu. Do tego jednak potrzebowali Polski. Polska się jednak na te wspólne wojenne plany i zaatakowanie ZSRR nie zgadzała więc Niemcy potraktowali Polskę jako przeszkodę i ją zdobyli. Polska jednak wciągnęła po drodze w tą wojnę bezczelnie lawirującą i udającą przyjaciela Polski Anglię i Francję czego Hitler chciał za wszelką cenę uniknąć. Tak to w skrócie wygląda a dalszy ciąg wszyscy znają.
    Tak, postępowanie i polityka Polski przyczyniła się do wielkiej zawieruchy ale co miała wtedy zrobić? Rozkraczyć nogi i pozwolić każdemu aby ją "pokojowo" dymał? Takiego wała jak Polska cała.
    Rosjanie mają jakieś pretensje? Gdyby Polska poszła z Niemcami na ZSRR nie było by wojny na Zachodzie a Sowiecka Rosja by już nie istniała. Za odmowę jednak zapłaciła najwyższą kare i została zaatakowana i przez Niemcy i przez ZSRR.
  • @Stara Baba 03:09:17
    Dbać o swoje granice a nie rozbierać z Niemcami Czechosłowacji.
  • @lorenco 04:11:59
    Potyczki zbrojne o ten region między Polakami a Czechami trwały już od 1918 roku. Były spowodowane historią i narodowością zaludnienia tamtej ziemi. Głównym winowajcą są mocarstwa które legalizowały granice w tamtych czasach a nie ich mieszkańcy. Porównanie i równanie aneksji Czechosłowacji przez Niemcy do wydarzeń na Zaolziu jest po prostu absurdalne. Nie ta historia, nie ten wymiar, nie ten problem. Pierwsze takie podpuchy głosiły powojenne Niemcy po czym podłapały to nieprzychylne Polsce grupy społeczne. Nie dajmy się zwariować i podpuszczać.
  • Żeby się nie rozpisywać - to
    I i II WŚ należy traktować jaką kontynuację antyfrancuskiej rewolucji i ta kontynuacja trwa po dziś dzień. Wystarczy prześledzić przepływ forsy na świecie wtedy i dziś aby zauważyć, iż ludźmi stworzonymi przez Boga niezmiennie wywija - jak tylko- zechce - czarci pomiot. Oczywiście ów pomiot potem pisze historie z zainicjowanych przez siebie zdarzeń, która nie ma nic wspólnego z minioną rzeczywistością. Potem w tej historii grzebie się teraz Putinem i produkuje się nim czyli owym Putinem - w oparciu o tę przenicowaną historię, następne fałszywe obrazy czasów minionych.
    Wniosek?
    Szatański świat ma to do siebie, że aby dowiedzieć się jak było wczoraj - wystarczy obserwować jak się dzisiaj. No dobrze - a jak jest dzisiaj?
    Dzisiaj to widać doskonale, że nadal atrapą Polski, Rosją, USA, Eurokołchozem, etc. wywijają dzieci Złego - i nie inaczej było w przededniu II WŚ - podczas jej trwania i po niej oraz obecnie. Obecnie!
  • Do @Krzysztof J. Wojtas 22:51:14
    Panie Wojtas ! pisze pan [ Jeśli to jest stanowisko Piskorskiego - to dobrze, że go trochę przetrzymali. Może nawet nieco za krótko. ]


    Apel do Internautów ! Krzysztof Wojtas tymi haniebnymi słowami wykluczył się ze społeczności ludzi Honorowych !!!!!! nie podawajcie jemu ręki !

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • @
    Cyt://Niech poczytają dokumenty z tamtych czasów, niech popatrzą, jak w 1938 roku podpisywano tzw. zmowę monachijską, jak to nazywamy; jak przywódcy czołowych państw – Francji, Wielkiej Brytanii – podpisali z Hitlerem porozumienie o rozbiorze Czechosłowacji.//


    Kryzys czechosłowacki i umowa monachijska

    Podczas paryskiej konferencji pokojowej w 1919 r. 3,25 miliona niemieckich mieszkańców Czech i Moraw zostało przeniesionych do nowej Czechosłowacji z rażącym lekceważeniem ideału Woodrowa Wilsona do samostanowienia. Nowa Czechosłowacja była wieloetnicznym, wielojęzycznym, katolicko-protestanckim konglomeratem, który nigdy wcześniej nie istniał. W latach 1920–1938 represjonowane mniejszości Czechosłowacji wysyłały do ​​Ligi Narodów powtarzające się petycje. W 1938 r. Sudeccy Niemcy chcieli pozbyć się czeskich rządów i stać się częścią Niemiec. W uczciwym plebiscycie co najmniej 80% sudeckich Niemców zagłosowałoby za przyłączeniem się do nowej Rzeszy.

    Dla czeskich przywódców było jasne, że podniecenie wśród sudeckich Niemców po Anschlussie wkrótce wymusi rozwiązanie kwestii sudeckiej. Czeski gabinet i przywódcy wojskowi postanowili 20 maja 1938 r. nakazać częściową mobilizację czeskich sił zbrojnych. Ta częściowa mobilizacja była oparta na fałszywym oskarżeniu, że wojska niemieckie koncentrują się na czeskich granicach. Czescy przywódcy mieli nadzieję, że wynikające z tego zamieszanie spowoduje, że Brytyjczycy i Francuzi zajmą czeskie stanowisko przed wdrożeniem polityki sprzyjającej ustępstwom wobec Niemców sudeckich. Chociaż spisek się nie udał, czescy przywódcy udzielili wywiadów, w których twierdzili, że Czechosłowacja odniosła wielkie zwycięstwo nad Niemcami. Międzynarodowa kampania prasowa reprezentująca Czechosłowację zmusiła Hitlera do wycofania się z planowanej agresji, i taka propaganda rozniosła się po całym świecie.

    Ambasador Wielkiej Brytanii w Niemczech Nevile Henderson uważał, że mobilizacja czeskiej armii i wyśmiewanie Hitlera przez światową prasę doprowadziły bezpośrednio do porozumienia monachijskiego:
    Wyzywający gest Czechów polegający na zmobilizowaniu około 170 000 żołnierzy, a następnie ogłoszeniu światu, że to ich działanie zmusiło Hitlera do odstąpienia, było… godne pożałowania. Ale Hitler nie mógł znieść radosnego uniesienia prasy… Każda gazeta w Ameryce i Europie dołączyła do refrenu. „Nie” zostało powiedziane, a Hitler był zmuszony ustąpić. Demokratyczne mocarstwa zdyscyplinowały państwa totalitarne itp.
    To przede wszystkim ta radość dała Hitlerowi pretekst do wywołania jego… najgorszej w roku burzy i zdecydowanie popchnęła go ponad granicę od pokojowych negocjacji do użycia siły. Od 23 do 28 maja trwało jego nadąsanie się i wściekłość, a później wydał rozkaz stopniowej mobilizacji armii, która powinna być przygotowana na wszystkie ewentualności jesienią.

    W latach trzydziestych większość Brytyjczyków uważała, że ​​Niemcy zostali skrzywdzeni w Wersalu. Brytyjczycy teraz szeroko poparli uspokojenie Niemiec w odzyskaniu utraconych terytoriów. Jeśli to uspokojenie oznaczało udzielenie samostanowienia Niemcom sudeckim, Brytyjczycy wyrazili na to zgodę.

    Lord Halifax poinformował francuskich przywódców 20 lipca 1938 r., że specjalna misja rozpoznawcza pod dowództwem Lorda Runcimana zostanie wysłana do Czechosłowacji. Prezydent Beneš w Czechosłowacji był zaniepokojony tą wiadomością. Było to wyraźnym sygnałem, że Brytyjczycy mogą przyjąć kompromisową politykę wobec Niemiec w czasie kryzysu. Brytyjska misja zakończyła badanie we wrześniu 1938 r. i poinformowała, że ​​główną trudnością w Sudetach była niechęć Czechów do przeprowadzenia reform. Brytyjskiemu raportowi towarzyszyło ostateczne zerwanie negocjacji między Sudeckimi Niemcami a czeskimi przywódcami. Kryzys czeski zbliżał się do punktu kulminacyjnego.
    Premier Wielkiej Brytanii Neville Chamberlain poleciał do Berchtesgaden, aby omówić problem czeski bezpośrednio z Hitlerem. Na ich spotkaniu Hitler zgodził się powstrzymać od działań zbrojnych, podczas gdy Chamberlain dyskutował ze swoim gabinetem o sposobach zastosowania zasady samostanowienia wobec Sudetów. Rezultatem była decyzja o przeniesieniu do Niemiec terenów, w których Niemcy sudeccy stanowili ponad 50% populacji. Prezydent Beneš z Czechosłowacji niechętnie, ale przyjął tę propozycję.

    Problem pojawił się podczas negocjacji, kiedy Chamberlain spotkał się z Hitlerem po raz drugi. Hitler nalegał na natychmiastową okupację wojskową Niemiec w regionach, w których Sudeccy Niemcy stanowili ponad połowę populacji. Hitler nalegał również, aby roszczenia mniejszości polskiej i węgierskiej zostały zaspokojone przed uczestnictwem w proponowanej międzynarodowej gwarancji nowej granicy Czechosłowacji. Nastąpiło kilka dni skrajnego napięcia.

    Chamberlain ogłosił 28 września 1938 r. w Izbie Gmin, że Hitler zaprosił go wraz z Daladierem i Mussolinim na konferencję w Monachium następnego popołudnia. Izba Gmin wybuchła ogromnym entuzjazmem.
    Strony podpisały porozumienie monachijskie we wczesnych godzinach 30 września 1938 r. Hitler dostał zasadniczo wszystko, czego chciał. Sudeccy Niemcy stali się częścią Niemiec. Chamberlain i Hitler podpisali wspólną deklarację, że porozumienie monachijskie i anglo-niemieckie porozumienie morskie symbolizują „pragnienie, by nasze dwa narody nigdy więcej nie poszły ze sobą na wojnę”. Chamberlain powiedział wiwatującym tłumom w Londynie, który powitał go w domu: Wierzę, że w naszych czasach jest możliwy pokój. W Europie udało się zapobiec wojnie.

    Brytyjscy entuzjaści wojny nie tracili czasu, żeby zniweczyć porozumienie monachijskie. 1 października 1938 r. Pierwszy Lord Admiralicji Alfred Duff Cooper ogłosił, że rezygnuje z brytyjskiego rządu. W przemówieniu wygłoszonym 3 października 1938 r. Duff Cooper skrytykował rząd brytyjski za niepodjęcie zdecydowanego zobowiązania podczas czeskiego kryzysu. Zapewniał, że Wielka Brytania nie walczyłaby o Czechów, lecz o równowagę sił, która była cenna dla niektórych brytyjskich serc. Duff Cooper uważał, że jego i jego kraju misją jest powstrzymanie Niemiec od osiągnięcia dominującej pozycji na kontynencie.

    Clement Attlee, nowy przywódca Partii Pracy, mówił o porozumieniu monachijskim jako wielkim zwycięstwie Hitlera i „anihilującej porażce demokracji”. Oczywiście Attlee w swoim przemówieniu uwzględnił Związek Radziecki jako demokrację. Anthony Eden wygłosił przemówienie, w którym skrytykował Chamberlaina w szczegółowych kwestiach i wyraził wątpliwości, czy Wielka Brytania spełni obiecaną gwarancję dla państwa czeskiego. Eden doradził Izbie, aby potraktowała obecną sytuację jako zwykłą przerwę przed kolejnym kryzysem. Twierdził, że brytyjska kampania zbrojeniowa postępuje zbyt wolno.

    W swoim przemówieniu 5 października 1938 r. Winston Churchill stwierdził, że Hitler wyłudzał brytyjskie ustępstwa, celując z pistoletu i uwielbiał wykorzystywać wizerunek Hitlera jako gangstera. Churchill użył kwiecistej retoryki i eleganckich zwrotów, aby opisać rzekomo żałobnych Czechów osuwających się w ciemność. Churchill chciał przekonać swoich rodaków, że narodowo-socjalistycznymi Niemcami rządziło nienasycone pragnienie podboju świata. Prostym i jasnym celem tego przemówienia było przekonanie Brytyjczyków, by ostatecznie zaakceptowali wojnę i anihilację Niemców. Churchill był przydatnym narzędziem w budowaniu brytyjskich uprzedzeń wobec Niemiec.

    Debata na temat porozumienia monachijskiego przerosła wszystkie inne debaty parlamentarne na temat brytyjskiej polityki zagranicznej od I wojny światowej. Do innych konserwatystów, którzy odmówili przyjęcia porozumienia monachijskiego, należą Harold Macmillan, Duncan Sandys, Leopold Amery, Harold Nicolson, Roger Keyes, Sidney Herbert i Gen , Edward Spears. Do tych ludzi dołączyło mnóstwo pomniejszych postaci w Izbie Gmin i byli wspierani przez tak wybitnych ludzi jak Lord Cranborne i Lord Wolmer w Izbie Lordów. Chamberlain zdobył wotum zaufania, ale nie posiadał zaufania Brytyjskiej Partii Konserwatywnej.

    W Wielkiej Brytanii narastało podżeganie do wojny, które doprowadziło do II wojny światowej. Hitler był przerażony ciągłym strumieniem nienawiści propagandowej skierowanej wobec Niemiec. W przemówieniu wygłoszonym w Saarbrücken 9 października 1938 r. Hitler powiedział:
    … Wystarczyłoby, aby pan Duff Cooper, pan Eden lub pan Churchill doszli do władzy w Anglii zamiast Chamberlaina, i doskonale wiemy, że celem tych ludzi byłoby natychmiastowe rozpoczęcie nowej światowej wojny. Nie próbują nawet ukrywać swoich zamiarów, otwarcie je deklarują… ”
  • @ele 09:50:17
    Debil nie umiejący czytać ze zrozumieniem.
  • @demonkracja 09:14:48
    A jacy diabli wywijali " wierną córą KK" Francją?!....oczywiscie 250 lat temu i wcześniej!
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:39:48
    Pan to umie sie przedstawić w Nowym Roku:)))
    Już teraz wszyscy wiedzą z kim mają do czynienia!
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:39:48
    Odezwał się ten co umie...
    Jak to dobrze, że to Piskorski przetłumaczył ten tekst. A już się zabierałem... I co? Szanowny Wojtas, jako wierny pislamista wyznania sanacyjnego, poleciał by ze skargą do prokuratora?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 11:06:41
    Czy ty jesteś aż tak głupi jak to przedstawiłeś?

    Przeczytaj i zrozum słowo "jeśli ..".

    Polonofobem jest stanisław, że nie dodał żadnego wyjaśnienia, czy uzupełnienia od Piskorskiego, a jego narracja pokrywa się z ta putinowską.

    Ot i wszystko, durniu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:13:30
    "Polonofobem jest stanisław, że nie dodał żadnego wyjaśnienia, czy uzupełnienia od Piskorskiego,"

    Nie jesteśmy małymi dziećmi. Nie potrzeba nam dodawania wyjaśnień czy uzupełnień.

    "jego narracja pokrywa się z ta putinowską Ot i wszystko, durniu"

    Konkrety, co jest tam fałszywego a co prawdziwego? Potrafi Pan zanalizować? Czy tylko wyzwiska?
  • APEL ! do internautów na Neonie 24 !
    Krzysztof Wojtas swoimi haniebnymi wypowiedziami wykluczył się ze społeczności ludzi Honorowych !!

    Nie podawajcie jemu ręki i przestańcie z nim Dyskutować na forum !


    UWAGA !
    Polski kodeks honorowy wyklucza też osoby które obcują ustawicznie z ludźmi Niehonorowymi !!!



    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • @Pedant 11:19:17
    Kolejny polonofob.
    Podpisujesz się, palancie pod wymordowaniem ponad 100 000 Polaków przez poprzedników Putina?
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:33:57
    "Podpisujesz się, palancie pod wymordowaniem ponad 100 000 Polaków przez poprzedników Putina?"

    Idźcie się leczyć.
  • @ele 11:54:49
    Kolejny "polaczek", co to akceptuje putinowską retorykę usprawiedliwiania ludobójstwa Polaków przez sowietów.
    Z taka swołoczą nie należy mieć nic wspólnego.
    I taki się na honor powołuje nie mając pojęcia czym honor jest.
  • @Pedant 12:36:19
    Typowa odpowiedź tej klasy "polaczków".
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:04:00
    Zaraz-zaraz. Przecież pan Putin swego czasu mówiąc do inteligentnych Polaków, powiedział że zaraz obok zbiorowych mogił pomordowanych Polaków, znajdują się takie same, bardziej jeszcze obszerne mogiły pomordowanych Rosjan. A to wszystko sprawka osób o obcej dla Polaków i Rosjan kulturze i genotypie. Mówił o tych których szanowany Pan wychwala pod niebiosa i składa im pokłony, tj polskojęzycznym szmatom, które są dodatkowo niechlujami, nawet hymnu nie nauczyły się (fakt że wstrętnego masońskiego hołdu dla masonerii i najemników watażki wojennego, ale jednak).
  • @ele 11:54:49
    Już dawno to zauważyłem.
    To biedny, sfrustrowany człowiek. Argumentoodporny.
    Tylko dupy mu w głowie.
    Taki erotoman - gawędziarz....
  • @stanislav 00:06:01
    ,,...To, co Pan tu zamieścił - dyskwalifikuje Pana jako Polaka..."
    K.J.W
    ,,...Jeśli to jest stanowisko Piskorskiego - to dobrze, że go trochę przetrzymali. Może nawet nieco za krótko."
    K.J.W

    Pan K.J. Wojas na koniec zdurniał, najdelikatniej to ujmując.

    Całe opracowanie M. Piskorskiego i zamieszczone poniżej tego opracowania uwagi jak najbardziej ciekawe, poszerzające naszą wiedzę i dające wiele do myślenia. Ważne także i potrzebne komentarze w temacie współpracy niemiecko rosyjskiej.
  • @Oracz 13:14:25
    Po pierwsze i zasadnicze - nie wychwalam pod niebiosa tej opcji, ale wskazuję, że na tle dotychczas rządzących po wojnie, a już szczególnie po 89 roku - ta ekipa pozwala na rozwój, jako tako zabezpiecza byt Polaków, a do tego, z konieczności, jest nieco otwarta na przedstawianie faktycznej historii. A przynajmniej ci, którzy chcą - mają (ograniczony - ale jednak) dostęp do tej wiedzy.

    W całej tej hucpie należy zauważyć jedno:
    Putin pozwolił sobie na sugestię, że Polska zainteresowana była deportacją Żydów do Afryki, co przyrównał w skutkach do holokaustu (ludobójstwa).
    Zarzut stworzony z domniemania, gdyż deportacja nie miała miejsca.

    Taki zarzut nie powinien pojawiać się jako argument tej narracji, gdyż na Putinie, który uznaje w innym miejscu ciągłość Rosji i ZSRR, ciąży ludobójstwo dokonane przez sowietów (można rozważać, kto za tym stał) zarówna na własnym(?) narodzie jak i na Polakach i wielu innych nacjach.
    (Znak zapytania - dotyczy jakiej nacji byli ci ludobójcy NKWD. W Rosji, gwoli wyjaśnienia, nie mają pretensji do Dzierżyńskiego - bo ten "riezał" tych, co trzeba. Dopiero następcy zmienili tę zasadę.)
  • @Oświat 13:36:35
    Kolejny polonofob.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:38:01
    "Putin pozwolił sobie na sugestię, że Polska zainteresowana była deportacją Żydów do Afryki, co przyrównał w skutkach do holokaustu (ludobójstwa).
    Zarzut stworzony z domniemania, gdyż deportacja nie miała miejsca."

    Pan może być zainteresowany randką ze Scarlett Johansson i randka prawdopodobnie nie będzie miała miejsca. Kiepsko u Pana z logiką.
  • @stanislav 10:54:08
    -----------
    "A jacy diabli wywijali " wierną córą KK" Francją?!....oczywiscie 250 lat temu i wcześniej!"
    -----------
    To my swoim zachowanie dajemy moc czarciemu pomiotowi - więc wcześniej takiej mocy na terenie Francji dzieci Złego nie mieli - ponieważ nie dostawali tej mocy od tamtejszych mieszkańców Francji. Oczywiście podgryzanie chrześcijaństwa trwa od jego zarania a polega ono także na tym - aby tak przenicować nauki Jezusa Chrystusa - żeby one wiernych Jezusowi Chrystusowi czyniły bezsilnymi wobec czarciego pomiotu - czyli odwrócić sens tych nauk o 180 stopni.
  • @Pedant 13:45:56
    Przeczytaj, co napisałeś.
    Ja już nawet nie chcę nazywać tej przypadłości.
  • @SZS 23:22:16
    Albo programowo nie czyta pan komentowanych wpisów i komentów do końca albo SZS to byt wieloosobowy.
    Pisałem że nie roszczę sobie pretensji do jedynej słuszności bo nie mam takich praw. Jak każdy nie znający całości archiwaliów. A najważniejsze są jak zwykle tajne załączniki.
    Putin może sobie na Forum Międzynarodowym machać do woli tym że któryś z nich ujawni. My też nie znamy i nie poznamy prawdziwych intencji choćby tak nielubianego przez wielu historyków Becka.

    Widziałem wiele razy sensacje o jego germanofilii, agenturze, oprócz tego miał być podwójnym agentem i tak dalej.
    W końcu wyjdzie że cała niechęć stąd że mu z gęby źle patrzyło i nie został kinowym amantem. Ale zaraz, przecież taki wujek Soso też do pięknych nie należał.
  • @Stara Baba 03:09:17
    "Gdyby Polska poszła z Niemcami na ZSRR nie było by wojny na Zachodzie a Sowiecka Rosja by już nie istniała. Za odmowę jednak zapłaciła najwyższą kare i została zaatakowana i przez Niemcy i przez ZSRR.

    Gdyby Polska poszła z Ruskimi na Niemcy hitlerowskie nie było by obozów koncentracyjnych i 6 milionów ofiar a polska granica była by na Łabie.

    Rosjanie proponowali traktat Polakom,ale ci pokazali im środkowy palec więc zasłużyli na to co ich spotkało więc do kogo te pretensje.

    I jak to jest z tą wspólną agresją Rosji skoro wspólnik wymordował im 20 mili0nów ludzi.W Katyniu też jest pochowanych tysiące Rosjan.
  • @brian 14:13:29
    "Ale zaraz, przecież taki wujek Soso też do pięknych nie należał."

    Właśnie odwrotnie. Był bardzo przystojny i miał powodzenie u kobiet.

    https://img-9gag-fun.9cache.com/photo/aVDyZ0P_700bwp.webp
  • @matterhorn 14:14:13
    Po pierwsze nie manipuluj. Nigdy nie pisałem że było by dobrze. Na Łabie na pewno polskiej granicy by nie było a dzisiaj możliwe że rozmawiali byśmy po niemiecku gdyż niemiaszki by nas sobie podporządkowali. Dlatego mimo dziwnych zachowań rządzący wtedy w Polsce nie zdecydowali się na współpracę.
    Po drugie: Trzeba było by być niespełna rozumu a już na pewno nie Polakiem aby w okresie międzywojennym układać się z ZSRR. Z jednej strony Sowieci proponują traktat a z drugiej strony mordują dziesiątkami tysięcy tylko dla tego że jest się Polakiem. Jak możesz takie rzeczy nawet przemyśleć? Nie pojmuję tego.

    Ich straty? My im ludzi nie mordowaliśmy a oni robili to na naszych z przyjemnością. Niech się od nas odp... la. Poza tym w głównej mierze to był ich komunizm więc i ich wina. Czy żałujesz te 10 milionów zabitych Niemców III Rzeszy? Ja ich nie żałuje. Dla mnie najważniejszą jest krew i ofiary Polaków.
    Poza tym to nie my napadaliśmy więc o co biega? Przyszli do naszego kraju i zaczęli nas mordować.

    PS: mówimy tu o przeszłości a nie teraźniejszości. Nie szukajcie we mnie rusofoba. Jestem Polakiem i chce dbać o to co Polskie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:38:01
    Każdy ma prawo do własnych poglądów, może cieszyć się z "jako tako" jeśli uważa że Polaków nie stać na więcej, chciałbym Panu jednak zwrócić uwagę, że ta wersja historii którą Pańscy ulubieńcy przedstawiają Polakom w ramach otwarcia na "przedstawianie faktycznej historii" w wielu miejscach bardziej fałszuje historię, niż wersje historii nauczane w PRL, w bardzo wiele istotnych wydarzeń za to pomija. Zadziwiająco korzystna jest natomiast dla "narodu wybranego"
    A co do Putina to sprawa wygląda tak - owszem chciał dokopać Polakom i się pomylił. Chciał dokopać Polakom z PiS za rezolucję PE w sprawie odpowiedzialności za II wojnę światową, i się pomylił bo nie miał licencji na używanie antysemickiego młotka na Polaków. Wielu tą licencję posiada, ataki jej posiadaczy PiS traktuje jako nie byłe, ale akurat Putin tej licencji nie posiada.
  • @Stara Baba 14:52:01
    "Trzeba było by być niespełna rozumu a już na pewno nie Polakiem aby w okresie międzywojennym układać się z ZSRR. Z jednej strony Sowieci proponują traktat a z drugiej strony mordują ..."

    Jednak Brytania i USA weszły w sojusz, tylko później, Polska na emigracji teżna gorszych warunkach. Przecież można było wejść w sojusz z Czechosłowacją, przepuścić pociągami radziecki sprzęt i żołnierzy (osobno i w ograniczonej ilości, tak jak to robiły Chiny w czasie wojny w Wietnamie) do Czech, i samemu dosłać kilkaset tysięcy.

    Czesi mieli przemysł, fortyfikacje i lud chciał walczyć. Czas na to był w 1938.
    Ale łatwo spekulować teraz, znając dalsze wydarzenia. Piłsudski może by się na to zdobył bo miał fantazję.
  • @Drab61 15:15:27
    "A co do Putina to sprawa wygląda tak - owszem chciał dokopać Polakom i się pomylił. Chciał dokopać Polakom z PiS za rezolucję PE w sprawie odpowiedzialności za II wojnę światową, i się pomylił bo nie miał licencji na używanie antysemickiego młotka na Polaków."

    A co miał zrobić? Uznać swój naród za winowajcę wojny i zrównać Rosję z Trzecią Rzeszą? Długo by nie porządził. Co do licencji, to w Izraelu budują pomniki Armii Czerwonej.
  • @Drab61 15:15:27
    No, trochę rozsądku.
    Jednak insynuowanie mi, że akceptuję wersją historii wg "żydowskiej wersji" (bo, jak niedawno napisałem) po wojnie mamy POLIN w różnych odcieniach, jest zwykłą, podłą manipulacją.

    Taki Ruszkiewicz np. często powołuje się na Dmowskiego.
    A ten napisał, że jest Polakiem i z tej racji ma polskie obowiązki.

    Czy "polskim obowiązkiem" jest plucie na wszystko, co polskie?
    A tak to jest to tu przedstawiane. Kłamstwa i insynuacje Putina traktowane jako świętość historyczna rzekomo zakłamywana przez stronę polską.

    To robi stanisław, czy Kosiur, a inni im sekundują. Polonofobiczna perfidia.

    Jestem za tym, aby przedstawić obiektywnie tamte zdarzenia, w świetle czasu. Rolę Francji, Anglii i in.
    Czy to zostało zrobione?
  • @demonkracja 09:14:48.... aby dowiedzieć się jak było wczoraj - wystarczy obserwować jak się dzisiaj....
    -

    Bardzo dobre podsumowanie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:29:37
    Nie dziwi więc mnie powszechny "międzynarodowy" chór potępienia dla Putina, że się odszczeknął Polakom, bo to zdejmuje z rzeczywistych sprawców II wojny światowej odpowiedzialność za jej wywołanie (żeby nie było niedomówień, uważam że odpowiedzialne są Anglia i Francja) dziwi natomiast postawa ambasadora Niemiec, który występując w tym zgodnym chórze niejako przyznał się w imieniu swojego kraju do sprawstwa.
    Dobrą wiadomością jest to że nie tylko Polska ma dyplomatów-idiotów.
  • oczywiście 5*
    ..z wyrazami szacunku dla Sz.P Piskorskiego jak i dla Sz. P. Pawła Ziemińskiego
  • WPS
    Być może pierwsze oznaki zmądrzenia Polaków i gotowych do łączenia sił medialnych niezależnych mediów internetowych:

    https://www.youtube.com/watch?time_continue=507&v=evzv8NR70UY&feature=emb_logo
  • @Pedant 14:40:35
    Jako młodzieniec tak. Potem stał się potworem o nieruchomej twarzy z wielkim nochalem. Pod nim wąch i spojrzenie jak zza grobu.

    Przy takim "przystojniaku" nawet tercet Benito, Francisco i bliższy naszym czasom Nicolae byli szczytami człowieczeństwa.
  • @brian 11:43:56
    "Jako młodzieniec tak. Potem stał się potworem o nieruchomej twarzy z wielkim nochalem."

    Starość nie radość ;)

    https://www.youtube.com/watch?v=2ewWzlx_bV8
  • Putin kwestionuje powstanie dawnej Rusi
    Od 2:36

    https://youtu.be/7O6YWyRxSoU?t=2m36s
  • @brian 11:43:56
    A Trump? Który bez mrugnięcia okiem zleca dokonywanie mordów/ A fanatyczny i jednocześnie tchórzliwy pysk Busha Juniora.
    Jak już chcesz kpić z wygladu, to proponuję zacząć od pewnego tchórzliwego Karakana z Żoliborza. Ani to dobry, ani przystojny, ani mądry.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:29:37
    Pańscy idole z PiSu maja władzę. Za ciężkie pieniądze isntieje Fundacja Narodowa. Co ona robi? Więcej robią ze swoimi oprawami kibice Legii, choćby. Niż PiSiactwo
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:29:37
    Pan jest fanem PiSdzielstwa i sanacji, a to nie są tradycje polskie. Nawet nie są to tradycje "polskie", bo nie są zgodne z pańską wersją "CP". Popierać więc kogoś takiego to można tylko z głupoty, albo mając w tym konkretny prywatny interes.
  • @brian 21:54:48
    Putin powołał się na fakty historyczne. Nie to co sojusznicy zza Oceanu, bo ci kłamią już cąkowicie. Ale odpowiednio je zinterpretował. Nie wiesz, że gdy jest akcja, to następuje reakcja? I pogratuluj swoim idolom z PiSu. Skoro ci kretyni uznali, że Armia Czerwona Polski nie wyzwoliła, tzn. że ją zdobyła. A jak zdobyła, tzn., że Polska była sojusznikiem Niemiec. To jest tak oczywiste, że gdy ktoś tego nie zauważa, to wydaje mi się wyjątkowym ... . Brak myślenia przyczynowo-skutkowego poraża.
  • @Wican 13:11:10
    Pod każdym tu zamieszczonym pańskim komentarzem jestem gotów się podpisać. Ale gdy temat będzie zahaczał o Kościół, który od zawsze stał na pozycji wrogiej względem Polski i Słowian w ogóle, wtedy będę Panu przypominał Jego własne zdanie:

    "Brak myślenia przyczynowo-skutkowego poraża."
  • @Rzeczpospolita 23:32:08
    Ja się nie zgadzam w tej ostatnej kwestii, ale od jakiegoś czasu staram się nie ruszać tematów religijnych. Unikam pola konfliktów. I teraz też nie podejmę polemiki w tej kwestii.Wróg jest gdzie indziej.
  • WPS
    Od Redakcji KIP:
    Niespotykana do tej pory intensywnością, nieprzyjemna dla uszu Polaków wypowiedź Prezydenta Putina o sytuacji w Europie w przededniu II wojny światowej, ma bardzo aktualny kontekst współczesnej sytuacji międzynarodowej z podobną rolą Polski w celu wywołania III wojny światowej, do której usilnie dąży Syjono-Zachód.

    Putin nie odkrył wielu atutów o sytuacji międzynarodowej jakie posiada – historycznych, a zwłaszcza współczesnych i posługuje się powszechnie dostępną argumentacją i uproszczeniami w postrzeganiu polityki.

    Chodzi tu m.in. o to, że po zamachu majowym w 1926 r. na zlecenia kapitału syjono-angielskiego, żyd Selman vel Piłsudski i żydomasońska sanacja przygotowały Polskę na zlecenie zagranicznych ośrodków jako „barana” do oprawienia przez Niemców w ich polityce podboju Rosji. Polska była uważaną za nieobliczalną po wygranej w 1920 r. wojnie z bolszewikami sprowokowanej przez Selmana/Piłsudskiego, który po dokonaniu zamachu majowego dopilnował, aby militarnie Polskę rozbroić. Czołowy reprezentant Obozu Sanacji i współpracownik Selmana marszałek Rydz-Śmigły uznał go głównym winowajcą klęski wrześniowej (źródło: Raport gen. Modelskiego dla gen. Władysława Sikorskiego).

    Sytuacja jest obecnie podobna, ponieważ także niewiele do powiedzenia w rządzeniu mają Polacy, a od 10 lat idzie zwłaszcza w Polsce, ostra kampania propagandowa przygotowania Polaków do wojny z Rosją, ze skutkami znacznie gorszymi niż w czasie II wojny światowej. Polska najbardziej aktywnie działała przy dokonaniu zamachu stanu na Ukrainie, także przy polityce sankcji wobec Rosji, a w szczególności w kreowaniu fałszywej polityki historycznej, nie tylko w kraju, ale też poza jego granicami. Ściągnięcie dużego kontyngentu wojsk amerykańskich do Polski i jednocześnie rozkład polskiej armii ma podobny cel jak przed II wojną światową, tylko że w warunkach dysponowania przez mocarstwa nieporównywalnie bardziej śmiercionośnymi broniami. Więc wiele wskazuje na przygotowywanie prowokacji z Rosją w celu wywołania III wojny światowej.

    Preludium do jej wywołania miała być uchwalona we wrześniu rezolucja Parlamentu Europejskiego o zrównaniu ZSRR z totalitaryzmem III Rzeszy, co zupełnie fałszuje prawdę historyczną o faktycznych sprawcach II wojny światowej, co dość obszernie wyjaśnił na podstawie dokumentów archiwalnych prezydent Rosji Władimir Putin. Jak wygląda prawdziwa historia II wojny światowej i w jaki sposób przygotowuje się czarną propagandę dla krajów i ich przywódców, których zamierza się napaść prezentuje dość kompleksowy artykuł pt.:

    Kto i dlaczego spowodował II wojnę światową oraz planował podział świata na 16 państw po wojnie ?
    Mimo zgiełku medialnego i nie merytorycznych wypowiedzi polityków, którzy podobno są nawet historykami z wykształcenia, przemyślane uderzenie Putina analogią historyczną w rezolucje Parlamentu Europejskiego może otworzyć ciąg dalszy ujawnień dokumentów historycznych, ale i bieżących.

    Inicjatywa rezolucji zrodziła się co prawda na Litwie, ale bez zaangażowania się wszystkich europosłów PiS i dwóch ważnych posłów z PO ( Radosław Sikorski i Andrzej Halicki) rezolucja nie zostałaby uchwalona. Europa po wypowiedziach Putina nie zabrała głosu, jedynie ambasador USA, co wskazuje na kierunek skąd pochodzą dyspozycje.

    Nazwiska owych PiSraelskich jewroparlamentarzystów wymienił rozmówca M. Maciaka (minuta 5:25) w nagraniu na: https://youtu.be/BHH3kPn9anQ i w komentarzu Stan Turski pod tym nagraniem poniżej:

    [Stan Turski

    Warto raz jeszcze wyliczyć z nazwiska i imienia wszystkich europosłów pisowskich, którzy oficjalnie podżegają do wojny z Rosja, najprawdopodobniej na rozkaz Ameryki, wielu z nich otrzymało specjalne przeszkolenie w Ameryce zaświadczając w ten sposób wielkie oddanie naszemu zamorskiemu sojusznikowi. Oto oni:

    1.Kempa Edyta

    2.Szydlo Beata

    3.Czarnecki Ryszard

    4.Legutko Ryszard

    5.Fotyga Anna

    6.Poreba Piotr

    7.Waszczykowski Witold

    8.Wisniewska Jadwiga

    9.Rzadca Bogdan

    10.Zalewska Anna

    11.Syriusz-Wolski Jacek

    12.Tobiszewski Grzegorz

    13.Kopcinska Jadwiga

    14.Rafalska Elzbieta

    15.Brudzinski Joachim

    16.Mazurek Beata

    17.Mazdrzanowska Andzelika

    18.Jaki Patryk

    Osoby wymienione powyżej mogą być agentami CIA i oprócz ślepego posłuszeństwa Ameryce szkodzą jednocześnie wszelkim pokojowym inicjatywom naszego państwa. Zapamiętajmy te nazwiska! ]

    Opublikowano za: https://www.youtube.com/watch?time_continue=134&v=BHH3kPn9anQ&feature=emb_logo

    Być może detonatorem, który spowodował te trzy dość nietypowe wystąpienia Prezydenta Putina w tematach historycznych, było to co wydarzyło się w tych dniach w Rosji. Jak podaje Benjamin Fulford cotygodniowym raporcie z dnia 23 grudnie ( https://meditation539.com/?p=11456 , w czasie święta FSB w jej siedzibie w Moskwie w dniu 19 grudnia 2019 r. doszło do ataku dziewięciu bojowników z Prawicowego Sektora Ukrainy, których celem był Władimir Putin – według źródeł rosyjskich. Według tych źródeł trzech napastników zostało zabitych, trzech trafiło do więzienia, a 3 udało się zbiec.

    To jest kolejny zamach na Prezydenta Władimira Putina, który stanowi największą przeszkodę wywołania jądrowej III wojny światowej. Prób wywołania III wojny światowej tylko w ciągu ostatnich 2 lat było co najmniej 6.

    W fałszowaniu prawdy historycznej borą udział od początku transformacji elity po solidarnościowe, zarówno PO, a zwłaszcza PiS. Te ugrupowania nie uznały do tej pory ludobójstwa przez ukraińskie organizacje OUN/UPA ponad 300 tysięcy Polaków w czasie wojny. Tę liczbę podał uczciwy historyk i prawnik ukraiński Wiktor Poliszczuk. Liczbę pomordowanych Polaków w ramach fałszowania historii systematycznie się zaniża do nawet kilkudziesięciu tysięcy pomordowanych. Jednocześnie wymordowanie kilkunastu tysięcy polskich oficerów w Katyniu i innych obozach przez NKWD eksponuje się od 30 lat jako największą zbrodnie, ale przemilcza się dwie bardzo ważne kwestie:

    Otóż władze ZSRR, już po zakończeniu działań wojennych w 1939 roku chciały zwolnić polskich oficerów wziętych do niewoli. Postawiono im jednak warunek – mieli podpisać zobowiązanie, że po zwolnieniu nie będą działać na niekorzyść ZSRR. Oficerowie odmówili podpisywania takiego zobowiązania i pozostali w jenieckich łagrach. [za: : https://opolczykpl.wordpress.com/2019/12/30/aneks-do-wpisu-odczepcie-sie-od-putina/ ]
    Decyzję o wymordowaniu polskich oficerów podjęli żydzi: Beria z Kaganowiczem, a wykonawcami egzekucji też byli sami żydzi, ze zdominowanej przez nich policji politycznej – NKWD. Wśród zamordowanych nie było żadnego żyda, wbrew temu co żydzi twierdzą. Dokumentuje to Albin Siwak w swojej książce “Bez strachu. Wspomnienia stare i nowe”, Tom 1, str 304-305, Warszawa 2009 i Portal Gajowego Maruchy: http://marucha.wordpress.com/2012/08/17/to-chazarskie-zydostwo-mordowalo-polakow-w-katyniu/
    A zatem kilkanaście tysięcy pomordowanych polskich oficerów i to nie przez Rosjan, którym się to przypisuje, lecz przez żydów jest ważniejsze niż wymordowanie 300 tysięcy Polaków w wyjątkowo okrutny sposób przez ukraińskich zwyrodnialców z OUN/ UPA.

    Brak jest uznania tego za ludobójstwo ( a nie za znamiona ludobójstwa) przez Polski Parlament, mimo listu 153 parlamentarzystów ukraińskich z partii regionów do Marszałek Polskiego Sejmu Ewy Kopacz w tej sprawie w 2013 r. [ patrz tekst listu na linku: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2013/07/na-wilyniu-bylo-ludobojstwo-twierdza-deputowani-ukrainy/ ]

    A ponadto ciągłe eksponowanie kłamstwa historycznego, że w Katyniu i innych obozach, Rosjanie zamordowali polskich oficerów, w tym lot do Smoleńska w celu upamiętnienia tego fałszu i brak wyjaśnienia: kto faktycznie mordował w Katyniu i kto spowodował katastrofę ( czy zamach ?) na polską delegację w 2010 r. Rosja po tej katastrofie znalazła się w sytuacji człowieka, któremu na posesję wrzucono trupa, stała się pierwszym oskarżonym. A gdzie przestrzeganie podstawowej zasady kryminalistyki rzymskiej: Kto na tym korzysta ? Ani Polska ani Rosja tylko Zachód korzysta na skłócaniu narodów Słowiańskich i tak dzieje się od wieków.

    Oznacza, że:
    Po pierwsze – nie ma różnicy między POPiS-em, a obecnymi spadkobiercami zbrodniczych formacji OUN i UPA na Ukrainie;

    Po drugie – nie ma różnicy między PO i PiS w podżeganiu do wojny z Rosją;

    Po trzecie – aby zatrzeć ogrom historycznych i obecnych zbrodni żydów wobec Polaków, w tym w Katyniu, POPiS dąży do wywołania z Rosją III wojny światowej, w którym Polska ma być głównym teatrem wojny, a Polacy główną populacją do eksterminacji tak samo jak w I i II wojnie światowej. Przy obecnie dostępnych środkach masowego zabijania Polacy jako Naród mają przestać istnieć co słyszymy m.in. w wypowiedziach znaczących polityków Izraelskich.

    Mówi o tym Jacek Sokal w nagraniu filmowym ( https://youtu.be/XZI_GN4mxWg ) w 17.23 sek:

    „… bo to nie są nasi politycy przede wszystkim. To są politycy co się podszywają pod naszych i oni występują w interesach obcych przedsiębiorstw, korporacji, mocarstw. A generalnie zmierza to do tego, co od setek lat trwa, żeby nasz Naród przestał istnieć. Mówi się o tym już otwartym tekstem, w internecie są filmy nagrywane na ten temat i wypowiedzi czołowych działaczy Izraela, że Naród Polski ma przestać istnieć. Od Carycy Katarzyny aż do dzisiaj cały czas mamy do czynienia z tym samym…”
    W związku z powyższym wrzawa jaka zapanowała dopiero w kilka dni po wypowiedziach Putina, dowodzi, że celnie trafił w zamiary wywołania III Wojny Światowej, m.in. za pomocą tej rezolucji sankcjonującej obecną Rosję – spadkobiercę ZSRR, jako głównego obok III Rzeszy sprawcę II wojny światowej ( Ale już obecnych Niemców nie uważa za spadkobierców III Rzeszy). Długo się zastanawiano i w Polsce i w USA jak zareagować.

    W związku z tym należy zacytować trafiający w sedno komentarz · zfd3 na portalu Gazety Wyborczej:

    Putin rozpracował plany żydostwa Polskiego i USA.
    Gdyby nie zareagował tak jak zareagował, to byłyby realizowane dalsze posunięcia, których celem jest wywołanie III Wojny Światowej, z inicjatywy wymienionego żydostwa, ze wskazaniem imiennym jako sprawców jej wywołania Rosji i Putina.
    Dalsze tego typu gierki doprowadzą do tego, że Polacy dojrzeją do inicjatywy upamiętnienia pomnikami Stalina i Hitlera.
    Za:http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,127561,25558199,brytyjski-historyk-oskarzenia-putina-to-akt-historycznego-wandalizmu.html

    Bułgarski analityk w dziedzinie stosunków międzynarodowych Bojan Czukow w artykule pt. „To co dzieje się między Polską a Rosją to trzecia wojna światowa” stwierdza, że „Nie zapominajmy, że podczas II wojny światowej Rosjanie faktycznie zabrali archiwa w prawie całej Europie, w której byli, w tym ogromne archiwa masońskie w Europie Zachodniej – w Niemczech, Austrii i tak dalej. Ale Rosjanie zabrali również archiwa polskiego wywiadu. Eksperci wiedzą, że w archiwach wywiadu znajdują się tak delikatne tajemnice, które są przechowywane tylko w dokumentach. Polacy obawiają się, że powoli zacznie to wychodzić na zewnątrz”

    Za: https://pl.sputniknews.com/opinie/2019123011590338-to-co-dzieje-sie-miedzy-polska-a-rosja-to-trzecia-wojna-swiatowa-sputnik/

    Prezydent Władimir Putina zapowiada, że do sierpnia tego roku ujawni szereg dokumentów odnośnie kulis II wojny światowej, a być może także kulis wywołania III wojny światowej i to z udziałem władz II RP i obecnej III RP. Takie działania mogą spowodować całkowite zniszczenie antypolskich POPiS-owych partii, co będzie w pełni uzasadnione dla zapobieżenia wywołania jądrowej III wojny światowej, z Polską jako głównym teatrem działań, do czego te partie usilnie dążą.

    Trafnie ujmują to dwa komentarze z portalu Gazety Wyborczej:

    zfd3

    Przecież Putin odpłacił żydokomunie II i III RP tylko pięknym za nadobne – a Pan Prezydent zdaje sobie sprawę, że Putin może ujawnić nie tylko fakty, które doprowadziły do wybuchu II Wojny, ale również może ujawnić kulisy działań pana Dudy w przygotowaniu do wybuchu III Wojny światowej w ramach, którego ma zginać większość populacji Polaków z tego terytorium jako kara za to, że nie pozwolili się zgładzić żydowskiemu Tworowi jakim była III Rzesza, a ZSRR, że uniemożliwił realizację tego na terenach zajętych na bazie Traktatu Ribentrop-Mołotow. Ambasador USA w Moskwie otrzymał do wglądu treść traktatu wraz załącznikami na Polecenie Stalina w czasie, kiedy odbywał się na Kremlu bankiet na cześć podpisania tego traktatu,
    Jakoś o tym pan Kaczyński i Duda nie wspominają
    danutakaczmarek1

    Dlaczego Państwo nie mówią jak to się zaczęło .
    Wypowiedzi prezydenta Putina to pokłosie” Rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie 80. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej oraz znaczenia europejskiej pamięci dla przyszłości Europy”.
    Inicjatorami byli europosłowie PIS i jedna łotyszka. W Rezolucji tej całą winą II wojny światowej obarcza się Związek Radziecki .
    Na konferencji prezydent Putin otrzymał pytanie właśnie o tą rezolucję. I tu z uwagi na inicjatorów tejże rezolucji Polaków, powiedział, iż Polacy też współpracowali z Hitlerem. Prawdę mówiąc to ma rację. Do żądania przez III Rzeszę korytarza stosunki Polsko-niemieckie były bardzo dobre. Kto jeździł do Berlina nawet w styczniu 1939 roku. Czy nie prawdą jest iż Lipski chciał stawiać pomnik Hitlerowi ? . Gdyby polscy europosłowie nie rozpoczęli tej wojenki to prezydent Putin podejrzewam by się nie zajął Polska przedwojenną.
    A jeszcze jedno. Kto stanął w obronie Polski po słowach Putina ? Nikt tak jak w 1939 roku.

    Za: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25552201,prezydent-wciaz-milczy-ws-ataku-putina-na-polske-bielan-nie.html

    Redakcja KIP

    za: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2020/01/wladimira-putina-wykladnia-genezy-ii-wojny-swiatowej/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930